sobota, 6 grudnia 2014

Ulubieńcy listopada

Ulubieńcy goszczą u mnie rzadko. Bynajmniej nie dlatego, że mało rzeczy przypada mi do gustu, a raczej dlatego, że nie ma wiele takich, które jakość wyjątkowo wybijają się na tle pozostałych, z których jestem zadowolona. Listopad był jednak pod tym względem wyjątkowy, bo kilka ta kilka rzeczy mnie po prostu zachwyciło.

Wielka szóstka


Tusz Wibo Panoramic Lashes. Z tym tuszem sprawa jest trochę skomplikowana, bo pierwotnie miał być w bublach i w sumie to pod pewnymi względami nadal zasługuje, by tam się znaleźć. Więc co takiego sprawiło, że znalazł się w ulubieńcach? Mocny, wyrazisty efekt jaki daje na długich rzęsach.

Kilka miesięcy temu kiedy kupiłam ten tusz ze sporymi oczekiwaniami a rozczarowałam się, bo szczota wielgachna, nie sposób się umalować nie brudząc pół powieki, tuszu nabierało się za wiele i rzęsy były albo posklejane, albo pająkowate. Tusz po kilku użyciach przeleżał kilka miesięcy, aż w końcu sięgnęłam po niego jakoś na początku listopada i mnie zachwycił, a dokładnie zachwyciły mnie moje rzęsy po Long4lashes "ubrane" w ten tusz.
Szczota nadal wielka, ale przy długich rzęsach już to tak nie przeszkadzało i udawało mi się nawet nie ubrudzić, tusz lekko przysech, więc i lepiej się nim operowało. Ogólnie tusz wydłuża, pogrubia i lekko wywija rzęsy. Doceniłam to, że efekt można stopniować i rzęsy choć mocno podkreślone, nie są mocno posklejane i nie prostują się pod tuszem. Myślę, że jego użycie wymaga wprawy i zdecydowanie nie jest dla każdych rzęs/oka. Raczej  dla dziewczyn preferujących bardziej dramatyczne rzęsy. Dodatkowo trochę czuć go na rzęsach. Jest specyficzny ale myślę, żeby kupić go ponownie.


Róż Wibo nr 6 i MUA Cupcake. To delikatne róże w naturalnym odcieniu. Raczej trudno zrobić sobie nimi krzywdę (szczególnie Wibo), ożywiają twarz i wyglądają bardzo subtelnie i naturalnie. 
MUA Cupcake jest trochę ciemniejszy i bardziej przygaszony rezygnowałam przy nim z bronzera.
Wibo jest trochę jaśniejszy i żywszy.
Oba są idealne do szybkiego, naturalnego makijażu jaki ostatnio preferuje i nie wyobrażam siebie teraz sięgnąć po inny odcień.

Róże są tanie a ich opakowania nie powalają urodą, jednak Wibo jest wytrzymały, czego nie można powiedzieć o MUA, który spadł podczas robienia zdjęć do wpisu...


Na palcu środkowym Wibo nr , na serdecznym MUA Capecake.

Bourjois healthy mix nr 51. To był mój pierwszy podkład po ok. 2 latach z kremami BB. W sumie byłam zadowolona, ale nie tak jak mogłabym być i jak spodziewałam się, że będę czytając recenzję. Ostatnio sięgnęłam po ten podkład, by go skończyć i tym razem to był strzał w dziesiątkę. Naturalny, lekki, rozświetlający, wyrównuje koloryt i ożywia twarz. Jednym słowem robi wszystko czego ostatnio potrzebuje. Właściwie mógłby być ciut jaśniejszy, ale i tak to jeden z lepiej dobranych odcieni jaki przyszło mi używać.
Podkład właśnie mi się skończył i przyznam, że mi go brakuje. Myślę, ze za jakiś czas, kiedy podgonię zużywanie innych, będę mogła bez wahania do niego wrócić.

Anida Krem-koncentrat do rąk i paznokci, anti-age. Dużo dobrego słyszałam o kremach Anida, więc gdy nadarzyła się okazja zaopatrzyłam się w dwie tubki. Krem-koncentrat rzeczywiście regenerowała, odżywiał i nawilżał skórę dłoni. Dzięki 10 % mocznika miałam pewność, że moje dłonie będą w świetnym stanie. Dodatkowo szybko się wchłaniał i miał piękny zapach, co uważam, ze n dodatek do pielęgnacji. Minusem była nakrętka, która w połowie opakowania mi odpadła i już nie dało się jej tak dobrze zamontować. Był to jednak szczegół, choć trochę upierdliwy ;)  Myślę, ze to jednen z lepszych kremów do rąk, jaki do tej pory używałam i kupię go znów gdy nadarzy się okazja.

Seboradin, Maska Fitocell. M. in. o masce pisałam w moich wrażeniach z kuracji Fitocell KLIK.
Każdy z produktów był dobry, ale działanie maski było zachwycające. Gładkie, lśniące, nawilżone i odżywione i odpowiednio dociążone włosy, to jej moje wymarzone działanie maski, a ta właśnie to na moich włosach robi. Uwielbiam jej działanie i już się trochę smucę na myśl o zbliżającym się denku. 

Tyle :)
Znacie, używacie, którąś z tych rzeczy? 


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

25 komentarzy:

  1. Gdzie można dostać ten krem Anidy? Widziałam tylko wersję z woskiem pszczelim, w dodatku tylko w jednej aptece w mojej mieścinie. A chętnie bym go przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go w aptece Gemini ale dostępny jest też na DOZie (jest teraz promocja), podobno w Naturze i innych internetowych. Sprawdź tu: http://www.scananida.com.pl/pl/dystrybucja może znajdziesz gdzieś blisko siebie :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ten tusz Wibo od jakiegoś czasu jest moim nr. 1. Daje naprawdę super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że też jesteś z niego zadowolona :) U mnie też zdetronizował tusz, który uznałam za swój hit.

      Usuń
  3. Burżujek też wylądował w moich ulubieńcach, to na prawdę fajny podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam akurat żadnego z tych produktów ale o kremach Anida dużo dobrego już czytałam, jak będę mieć okazję to pewnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo tylko o nich czytałam i mogę powiedzieć na swoim przykładzie, że mogłam się wcześniej na nie zdecydować :)

      Usuń
  5. chyba w końcu zdecyduje się na ten róż z wibo, wszyscy o nim piszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to taki kolor, który warto mieć w swojej kosmetyczce :) Idealny szczególnie do szybkiego makijażu.

      Usuń
  6. mam róż MUA (tylko chyba kolor nieco bardziej różowy) od chyba pół roku. użyłam go tylko ze 3 razy, sama nie wiem czemu... o_O dobrze, że mi o nim przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyciągaj go i na policzki ;)
      Bardziej różowy może być Candyfloss, choć różowe są tam chyba jeszcze ze dwa czy trzy :)

      Usuń
  7. Cześć! Śledzę Twojego bloga już od jakiegoś czasu i w związku z zabawą Liebster Blog Award chciałam Cię nominować :) Serdecznie zapraszam i życzę miłej zabawy!
    Link do wpisu i pytań dla Ciebie: http://wlosy-of-tyska.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zobaczę czy dam radę czasowo :)

      Usuń
  8. Seria Healthy Bourjois jest jeszcze kolorystycznie przyzwoita, ale podkład 123 to dopiero ma ciemne odcienie. Ja mam 52 i jestem zaskoczona tym kolorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że o tym piszesz, już na pewno się na niego nie zdecyduje. Ciekawe skąd takie rozbieżności?

      Usuń
  9. Ta maska jst moim ulubieńcem ale niestety szybko się kończy. Trochę mi się łezka w oku kręci na myśl o rozstaniu. Szampon z tej serii jest moim utrapieniem, natomiast ampułki są trochę problematyczne w użyciu, więc bardzo nieregularnie je stosuję.
    Z Bourjois mam 123 podkład no i nie jestem jakaś blada, a sięgam po 52, chociaż zastanawiałam się też nad 51, więc musi być dość ciemny kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety maska ma 150 ml czyli mniej niż standardowo, szkoda, bo jest świetna a swoje kosztuje. Jaki masz problem z szamponem i serum?

      Już jako kolejna piszesz o ciemnych odcieniach 123, dziwi mnie niespójność nazewnictwa do odcieni pomiędzy podkładami z jednej firmy. Z resztą puder w kamieniu Healthy mix zaczyna się od 52 i jest tym samym trochę za ciemny dla mnie.

      Usuń
  10. My bladziochy potrzebujemy nawet jasniejszego niz 51:D też to mam, mieszam z jaśniejszym rimmelem.
    A dla mnie tetn tusz to jednak bubel :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, ze dla Ciebie to bubel, chociażby ze względu na stosunek wielkości szczoteczki do Twojego oka.

      Ja jakoś nie nawykłam do mieszania ;) Który Rimmel jest jaśniejszy? :)

      Usuń
  11. Podkład Bourjois bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kremy Anidy. One + Ziaja to najlepsze kremy do rąk jakie kiedykolwiek używałam:) Ja ostatnio maltretuję róż z Inglota nr 72:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post. Ziaja to najlepsze kremy. http://burchartn.blogspot.com/ ja dopiero zaczynam więc jeżeli miałabyś ochotę dać mi jakąś radę to góry dziękuje

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...