środa, 5 listopada 2014

Jesienno-zimowa lista życzeń 2014

Robienie list jest dobre i pomaga skrystalizować cel. Oprócz tego listy mają magiczne właściwości, bo w ten czy inny sposób nagle okazuje się, że większość pozycji z listy udało się zrealizować/spełnić/mieć. 
W codziennym życiu listy robię na bieżąco, ale na blogu to chyba dopiero moja trzecia. Z racji tego, że moja zeszłoroczna prawie całą się spełniła, czas na nowe chciejstwa ;)




1/ ciepły, puchaty i milusi szlafrok (tego nie kupiłam w zeszłym sezonie), koniecznie WellSoft Andropolu  albo bardzo zbliżony;
2/ szalik we wzory Sinsay;
3/ Mus do ciała ciasteczkowy Nacomi;
4/ rękawiczki, najchętniej z łączonych materiałów, (eco)skóry i wełny;
5/ dermoroller, co by wyrolować to czy owo;
6/ szczoteczka Foreo Luna Mini, czyli trochę poważniejsza zachciewajka;
7/ perfumy, niestety nie mam dokładnego pomysłu jakie, bo te które mi się podobały i do których wzdychałam, już przestały mnie zachwycać...dlatego myślę, że któryś z zapachów Hugo Bossa byłby dobrym wyborem, bo podoba mi się chyba każdy :);
8/ szczotka Tangle Teezer, po roku używania chińskiej wersji, jestem gotowa na oryginał;
9/ woski Kringle Candle, Dyniowe Latte, Przytulna Chatka, Jesienne Wiatry czy Świeży Chleb po to sięgnęłabym w pierwszej kolejności;
10/ elektryczny pilnik do stóp, nie jestem przekonana czy Shool czy jednak tańszy rossmannowski FussWhol;
11/ LadyCup, w końcu dojrzałam do tej decyzji ;);
12/ poduszki ze zwierzęcym motywem, te są z Empiku, ale nie upieram się na te konkretne;
13/ Masło i krem do rąk Otulający Pat&Rub, przekonuje mnie zapach i działanie, cena już trochę mniej ale chcę je w końcu wypróbować;
14/ kocia obudowa na telefon Yeah Bunny! czekam na wersję na szóstkę...;
15/ futrzany koc marzy mi się od dawna, chłodne wieczory czy śnieg za oknem z nim, na pewno nie były by straszne ;) ten ze zdjęcia jest z H&M i niestety ma tylko 130x170 cm;
16/ brakująca na zdjęciu pozycja, to zakupy półproduktów na zrobsobiekrem.pl.


Macie coś z mojej listy, polecacie, odradzacie? A może któraś z tych rzeczy jest i na Waszej liście życzeń?



Pozdrawiam ciepło :)
Czella

28 komentarzy:

  1. 5,6,11 sama bym przygarnęła. TT-kę kupuj, bo warto! Jak raz zakosztujesz to się z już z nią nie rozstaniesz, a co do pilnika z Scholla - mam, ale nie warto przepłacać. Wszytskie działają na tej samej zasadzie, a chyba nawet na telezakupach Mango widziałam sprytniej rozwiązany, bo bez konieczności dokupywania koncówek. Tak czy siak polecam, choć głównie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za opinie i cenne rady :) TT kupię na bank, pilnik wybiorę z rossmanna (lub Pedilady, końcówki do paznokci kuszą;)).
      5 i 11 już mam, jestem w trakcie testów ale na razie jestem na 'tak' :)

      Usuń
  2. Ja mampiln FussWohl i sobię go bardzo chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję i po niej skłoniłam się ku rossmanowskiemu pilnikowi :)

      Usuń
  3. sześć i 13 chętnie bym przygarnęła ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasteczkowy mus do ciała też bym chętnie wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, która z nas pierwsza po niego sięgnie ;)

      Usuń
  5. O szczotce też myślę, Pat&Rub tez mnie kuszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotkę łatwiej kupić ;) Na co z Pat&Rub masz ochotę?

      Usuń
  6. TT polecam zdecydowanie, ja muszę dokupić wersję do torebki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilę rozważałam wersję do torebki, ale ona jest taka mała...

      Usuń
  7. Obudowana na telefon jest taka słodka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze podzielasz moje zdanie :D

      Usuń
  8. Polecam rossmanowski, najpiewr jednak skarpetki zluszczajace a pozniej po prostu pilnik, zeby nie 'zapuscic' stóp. Na powazniejsze zrogowacenia moze byc za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie taki miałam plan :) Skłaniałam się już ku rossmannowskiemu, ale zaczęłam się zastanawiać nad Pedilady i znów nie wiem który... ;)

      Usuń
  9. Też lubię robić listy, ale moje rzadko kiedy się spełniają:)
    W Pepco mają być od jutra takie poszewki ze zwierzętami za 19,99 zł, tzn. podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że małe niepowodzenia w realizacji list Cię nie zniechęcają, będzie lepiej :)
      Widziałam w gazetce, niestety nie udało mi się kupić :(

      Usuń
  10. Od jutra w pepco będą takie poduszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cynk :) Widziałam i bardzo chciałam kupić, niestety nie udało mi się dotrzeć do sklepu :(

      Usuń
  11. te poduszki ze zwierzakami są ohydne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że Tobie się nie podobają ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Po Twoich wyborach, wiem, że potrzebujesz otulenia i ciepełka ;D

      Usuń
  13. Szalik z Sinsay wpadł mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w sklepie online wciąż niedostępny :(

      Usuń
  14. Chyba nie będzie zaskoczeniem, że mam taką poduchę z wilkiem :D Uwielbiam tego typu motywy :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiłabym się, gdybyś takiej nie miała :D

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...