piątek, 22 sierpnia 2014

Konkurs z Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów

Wczoraj w swojej włosowej aktualizacji pisałam o swoich planach, które zakładają wzmocnienie włosów i pobudzenie ich do wzrostu, miałam też nadzieje, że znów nie dopadnie mnie wypadanie. Sama z wypadaniem borykałam się bardzo długo i wiem, że znalezienie odpowiedniej kuracji, która pomoże nam w walce o mocne, piękne, gęste włosy, będące ozdoba naszej głowy a nie wyciągane garściami z odpływu, nie jest takie łatwe. Dzis przychodzę do Was z szansa na wygranie kuracji do włosów wypadających marki Seboradin.



Preparaty z serii przeciw wypadaniu włosów posiadają recepturę, na którą składają się cenne substancje odżywcze, ekstrakty roślinne oraz witaminy. Fryzura staje się gęstsza, włosy mocniejsze, a cebulki pobudzone do wzrostu. Dlatego kosmetyki z tej serii nie tylko pomagają w walce z wypadaniem, a działają silnie regenerująco, wzmacniająco i odbudowująco.


Konkurs ma bardzo proste zasady i wymagania, trzeba: 
  1. W komentarzu odpowiedzieć na pytanie dlaczego to właśnie do Ciebie powinna trafić kuracja Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów?
  2. Polubić Fanpage marki Seboradin "Moc włosów".

Dodatkowo, choć nie jest to konieczne, możecie zostać publicznym obserwatorem mojego bloga. 

W sumie wygrywają aż 4 osoby. Za najbardziej oryginalną odpowiedz przewidziana jest nagroda główna w postaci kuracji Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów (szampon, lotion, maska, ampułki), trzy kolejne osoby otrzymają ampułki Seboradin Forte.


Garść ważnych informacji:
  • Konkurs trwa Konkurs trwa od dnia 22.08.2014 do dnia 05.09.2014 do godz. 23.59
  • W Konkursie mogą Uczestniczyć osoby wyłącznie w wieku od 13-tego roku życia, mające stałe miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, które: (i) są pełnoletnie i posiadają pełną zdolność do czynności prawnych lub (ii) ukończyły 13 lat i/lub posiadają ograniczoną zdolność do czynności prawnych i uzyskały zgodę przedstawiciela ustawowego na swój udział w Konkursie

  • Przystąpienie do Konkursu jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Pełny regulamin konkursu do pobrania TU.
  • W komentarzu podajcie swoją odpowiedź oraz informację, jako kto polubiliście profil "Moc włosów".
  • Aby wziąć udział w konkursie nie jest konieczne posiadanie bloga, jednak należy zadbać
    o możliwość nieutrudnionego skontaktowania się, w razie wygranej.

W razie pytań czy wątpliwości związanych z konkursem, zapraszam do kontaktu.



Życzę powodzenia i czekam na wasze odpowiedzi :)


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

czwartek, 21 sierpnia 2014

Aktualizacja włosów styczeń-sierpień

Na blogu od dawna nie ma wielu rzeczy, m.in. włosowych aktualizacji. Po tym jak nadworny, włosowy fotograf wyjechał, nie miał, za bardzo kto robić mi zdjęć, a mnie samej, przyznaję to szczerze, nie chciało się kombinować ze statywem. Tak minęło ponad osiem miesięcy...

Ostatnie aktualizacyjne zdjęcie włosów było robione zaraz na początku stycznie, najnowsze na początku sierpnia. Co się przez ten czas zmieniło? całkiem sporo, choć moje życie nie kręciło się w okół włosów, to absolutnie o nich nie zapomniałam, bo wciąż stanowią one bardzo ważny punk na mojej pielęgnacyjnej mapie.

Dla porównania i przypomnienia włosy październikowo-wrześniowe.



Po lewej z grzywką i po lekkim podcięciu.

Długość i kolor
Włosy przede wszystkim urosły i zbliżyły się długością do tych sprzed roku, przed moim drastycznym cięciem.
Zmieniłam kolor na jaśniejszy, wróciłam do henny. Żeby jednak to osiągnąć, moje włosy przeszły dwie kąpiele rozjaśniające, czyli o jedną za dużo...na szczęście wzmożona pielęgnacja i henna szybko pomogły.

Sprzęt ciężki
Przez te kilka miesięcy dość często korzystałam z suszarki, niestety nie bez szkody dla włosów. Dopiero po kupnie mojej wymarzonej  Philips ActiveCare, mogę (i robię to) regularnie suszyć włosy, bez obawy o ich kondycję.

Skręt
Zaczęłam częściej pozwalać moim włosom na kręcenie się i zaczęłam siebie lubić w takim wydaniu. Niestety na najnowszych zdjęciach włosy są pseudo proste, bo letnie temperatury nie zachęcały do rozpuszczonych włosów, to też najczęściej suszyłam je chłodnym nawiewem  na "prosto" i wiązałam w wysoki koczek, by się nie ugotować.

Cięcie
Pod koniec lipca naszło mnie na grzywkę i tak szybko jak na to wpadłam tak, plan w zaciszu własnej łazienki wykonałam. Tak jak myślałam, przy falowanych/kręconych włosach tak grzywka może być kłopotliwa, więc jednak najczęściej grzywkę upinam, bo nie chce jej cały czas prostować. Wbrew planom, nie mam zbytniej odwagi by nosić się jak Ramona Rey, może się w końcu przemogę ;)

Pielęgnacja
Przez te kilka miesięcy pielęgnacja moich włosów opierała się na maskach, które nakładałam po każdym myciu, obowiązkowo pod czepek. Praktycznie zapomniałam w tym czasie co to wcierki, co jakiś czas stosowałam olej z orzechów włoskich, który moje włosy bardzo polubiły, a sporadycznie sięgałam po odżywkę. Dopiero niedawno odwróciłam proporcję i częściej "się odżywkuję".

Miałam przez ten czas kilka włosowych ulubieńców, ale w większości, po pewnym czasie poszli oni
w kąt. Pewnie za jakiś czas do nich powrócę :)
"Wykończyłam" kilka sprawdzonych kosmetyków, oczywiście pojawiło się też trochę nowości, ale jakoś nic nie zrewolucjonizowało mojej pielęgnacji. Nie będę wymieniała tu konkretnych kosmetyków, jakich używałam, bo było by tego chyba za dużo ;) 

Suplementy
Zrezygnował ze wszystkich suplementów jakie wcześniej brałam. Rezygnacja była dość naturalna, bo skończyło się opakowanie, kolejnego jeszcze nie kupiłam i w między czasie zauważyłam, że włosy wcale nie zaczęły mi znów wypadać. Jadłam za to więcej warzyw, owoców oraz nasionek.
Nawet ukochaną skrzypopokrzywę piłam od przypadku do przypadku.

Plany
W tym momencie chcę się skupić na intensywnym wzroście i zagęszczeniu włosów. Planuję wrócić do wcierek, skrzypopokrzywy i wszystkiego wzmacniającego i pobudzającego włosy do wzrostu.
Na szczęście włosy już nie wypadają nadmiernie, ale będę je baczniej obserwować i mieć nadzieję, że jesień i stres związany z kolejnymi zmianami w moim życiu, się na nich nie odbiją.
Mam też na oku też kilka nowych włosowych kosmetyków, ale zakupy zrobię dopiero po przeprowadzce.


Podsumowując 
Przyznam, że mnie samej efekt włosów styczniowych podoba się trochę bardziej, przede wszystkim za sprawą większej gładkość, zawdzięczanej prostownicy (tak czasem wyjątkowo, zdarza mi się wyprostować włosy). Mimo wszystko jestem z obecnych włosów zadowolona, bo choć mają swoje gorsze i lepsze chwile, ogólnie raczej nic im nie brakuje. Może daleko im do wielu pięknych włosów jakie widuję, ale mam też świadomość tego co mam i to lubię i doceniam. Myślę, że "pogodziłam się" ze swoimi włosami :)



Pozdrawiam ciepło :)
Czella

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Poniedziałkowe paznokcie: Baltic Sand nr 9

Nie wiem jak u Was, ale u mnie po nieustających upałach przyszło załamanie pogody i różnice są tak duże, że nie jest to ulga a dotkliwy chłód, który nazywam wręcz mrozem... Dlatego, na przekór wichrom i walącym o szyby co i rusz ulewom, powracam do paznokciowej serii, bardzo letnim lakierem.
Sand Baltic nr 9 od Lovely już swoją nazwą zdradza swój charakter. To letni, piękny, brokatowy piasek
w kolorze błękitnego morza. Nr 9 to nowy kolor wypuszczony na ten (kończący się powoli) sezon.



Aplikacja jak przy większości lakierów piaskowych to bajka, trochę gorzej ze zmywaniem, ale nie jest wcale aż tak źle, wystarczy trochę dłużej potrzymać wacik ze zmywaczem i trochę mocniej potrzeć ;) Kryje już jedna warstwa, ale dla lepszego efektu zawsze daję dwie, schnie szybko. Na początku brokatowe drobinki mogą trochę zahaczać i przez to drażnić, ale po kilku godzinach czy kolejnego dnia (w zależności od pory malowania), jest już ok i nic nie przeszkadza. Lakier dobrze się trzyma, po kilku dniach odprysnął
w jednym miejscu, ale reszta trzymała się dzielnie mimo, że dłoni nie oszczędzałam. 

Na zdjęciach lakier trzy dniowy, po kontakcie z wodą, piaskiem i słońcem :) Starty jedynie lekko na końcówkach.











Na Waszych paznokciach królują jeszcze letnie lakiery czy już powoli przygotowujecie się do jesiennego sezonu?


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

wtorek, 12 sierpnia 2014

Foto mix czyli wiele tygodni w zdjęciach # 7

Nie było mnie tu już ponad miesiąc...tęskno, ale ciężko wrócić, kiedy tyyyle rzeczy do ogarnięcia. Zaczęło się od powrotu Ł., potem miłe odwiedziny i zwykłe, codzienne życie, które przecież też pochłania, następnie ogarnianie zmian, które zbliżają się coraz większymi krokami...od września będę nadawać już z Warszawy. Mam nadzieję pojawiać się tu w sierpniu częściej, ale obiecywać nie będę.
A tym czasem zapraszam was na sporą dawkę zdjęć z ostatniego miesiąca.


Powrót Lubego, po 6 miesiącach zagranicznych wojaży, połowa walizki podarków :)



Odwiedziny Kasi i wieczorne zwiedzanie Bydgoszczy








Zielono w Bydgoszczy





Jedzenie i picie czyli codzienne przyjemności














Wymyśliłam sobie grzywkę i pomysł czym prędzej wprowadziłam w życie 




Psie spacerki





Piknik!


Psie moje





  I nie moje ;) Bulinek mi się marzy :)


Urodzinowo, słodko na potęgę






 Moje ukochane mieczyki, Aga ;*


Urodzinowy prezent, zawsze poprawi nastrój ;)


Prezent ode mnie, dla mnie czyli torby Dekumdekum


Cukiernia Sowa i ich lody o smaku solonego karmelu vs.  Cafe Primo



Nadrabiamy oglądanie Bydgoszczy








Bydgoskie zraszacze <3





Mały toast na zbliżające się zmiany


 Upał, pociąg i pies...


Rozpoczęcie kolejnej misji "przeprowadzka"


Dzielnie zbierałam do denka, chyba tego nie ogarnę...


Akcja "jedndniowe wakacje"











Nawet nie wiecie ile piasku potrafi zjeść pies na plaży...


Gofry nad morzem, główny cel podróży :D


Gdańsk Eye ;)







Pozdrawiam ciepło :)
Czella
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...