piątek, 9 maja 2014

ZSK czyli kremy samorobione - trzy receptury

Kiedy w poście z nowościami pokazywałam min. zamówienie z Zrób Sobie Krem, kilka z Was poprosiło
o moje receptury. Ten post miał ukazać się jakieś dobre dwa tygodnie temu, ale przyjazdy, wyjazdy
i rozjazdy znacznie mi to utrudniły. Wprawdzie obecnie też jestem na wyjeździe i nie mam rozpiski, co,
z czym i w jakich ilościach łączyłam, to jednak spróbuję podać te trzy krótkie przepisy, tym bardziej, że nie były one tworzone z aptekarską dokładnością ;)

Zaznaczam, że nie są to jakieś wypróbowane przez wiele osób przepisy, nie są super dokładne i nie są 
trudne :) Składniki dobierałam na podstawie opisu działania półproduktów i potrzeb mojej skóry.
Z założenia są to niewielkie ilości, tak by móc kontrolować ewentualne działania niepożądane (nie każdy składnik, dla każdego musi być dobry) oraz by dobrać najlepszy dla siebie zestaw. Oczywiście przy niewielkich ilościach może być trudniej zaobserwować długofalowe działanie kosmetyku, jednak 20 ml (lub 10 ml ) kremu, to wcale nie jest aż tak mało i na trochę starcza.

W związku z powyższym polecam ten wpis potraktować trochę bardziej w ramach "inspiracji" :)


Przeciwstarzeniowy (przeciwzmarszczkowy) krem z żeń-szeniem


Krem z założenia miał być "bogaty" i intensywny w działaniu, zmniejszyłam ilość fazy wodnej (także na podstawie komentarzy ze strony zrobsobiekrem.pl) a stężenia substancji aktywnych są czasem trochę większe niż te, sugerowane przez producenta.

Uwaga: Kremy opieram na bazie 1-1-3, która zapewnia bardzo łatwe przygotowanie kremu, jak również łatwą zmianę ilości gotowego kosmetyku. 

Opis ze strony zrób sobie krem:
"Stosowanie bazy kremowej 1-1-3 
Już prościej się nie da stworzyć własnego kremu dostosowanego do Twoich potrzeb. Na prośbę Naszych klientów stworzyliśmy bazę kremową do szybkiego i łatwego stosowania. Krem powstaje błyskawicznie bez potrzeby podgrzewania i długiego miksowania. Bardzo ważne jest dokładne zmieszanie składników - po pierwsze oleje z bazą a następnie ze składnikami rozpuszczonymi w wodzie. Niezbędne jest intensywne wytrząsanie wszystkich składników w zamkniętym opakowaniu (można także zmieszać mikserkiem), krem powinien być gęsty. 
Wystarczy za pomocą dowolnej łyżeczki odmierzyć składniki w proporcjach 1 część bazy, 1 część wybranego oleju, 3 części fazy wodnej. "

Składniki (są linkami do opisu produktów na stronie ZSK)

Na 20 ml kremu dałam:

Faza olejowa
  • ok. 5 ml bazy kremowej
  • ok. 5 ml oleju z czarnuszki

Faza wodna
  • 2,5 ml kwasu hialuronowego
  • 2,5-5 ml hydrolatu (w zależności od ogólnej pojemności fazy wodnej)
  •  pół łyżeczki 1 ml witamin all in one  (0,5 ml)
  • niepełna łyżeczka 1 ml ekstraktu z żeń-szenia 
  • po 10 kropli liposomów, ceramidów i ekstraktu na naczynka

Osobno należy zmieszać bazę i olej (wymieszałam je w docelowym pojemniczku,  przy użyciu plastikowej bagietki), aż do jednolitego połączenia się składników.
Fazę wodną także należy mieszać w oddzielnym naczyniu/pojemniczku. Do hydrolatu/wody wsypałam ekstrakt z żeń-szenia oraz witaminy, mieszałam bagietką do rozpuszczenia składników, następnie dodałam kwas hialuronowy a na końcu dodałam liposomy.
Następnie fazę wodną wlałam do fazy olejowej, zamknęłam pojemniczek i energicznie potrząsałam. Po kilku chwilach krem jest gotowy.

Krem ma intensywny zapach żeń-szenia i oleju z czarnuszki. Ze względu na olejki eteryczne, jaki zawiera olej z czarnuszki, należy zwrócić uwagę by nie dostał się do oka, a przy wrażliwych oczach może powodować lekkie zaczerwienienie czy łzawienie. 
Krem jest treściwy, pozostawia na skórze wyczuwalny film i połysk, dla mnie nie jest to problemem, bo moim zamiarem było stosowanie kremu na noc.
Dodając większą ilość fazy wodnej (przepisowe 3 części) uzyskamy lżejszy krem.


Truskawkowy krem z liposomami



Składniki

Krem truskawkowy robiłam analogicznie do kremu z żeń-szeniem, tylko z połową składników, ze względu na 10 ml pojemniczek i przeznaczenie kremu "pod oczy". 
Krem ma słodki lekko truskawkowo-pudrowy zapach i delikatnie różowy kolor.

Krem truskawkowy zrobiłam głównie ze względu na lekko drażniące moje oczy olejki eteryczne w kremie żeń-szeniowym, jednak truskawkowy także czasem dawał taki sam efekt, mimo dodania innego oleju.
Dlatego zrobiłam eksperyment ze składnikami i każdy osobno nakładałam pod oczy, okazało się, że to baza powoduje delikatne zaczerwienienie i łzawienie oczu, jednak co ciekawe ten efekt nie jest stały i częściej pojawiał się na wieczór. Możliwe, że reaguje tak po użyciu płynu micelarnego...nie wiem, jeszcze tego nie rozwiązałam. W opiniach na temat bazy, nie znalazłam takich uwag. Czuję jednak, że powinnam Was o tym uprzedzić.



Serum z kwasem hialuronowym



Składniki



Na 30 ml serum dodałam:

  • 15 ml kwasu hialuronowego
  • 15 ml oleju z pachnotki
  • 1,5 łyżeczki jedno mililitrowej ekstraktu z truskawki i 1,5 ekstraktu z żurawiny 
  • po 10 kropli liposomów, ceramidów i ekstraktu na naczynka


Do butelki z pompką wlałam kwas hialuronowy, a do niego dodałam ekstrakty owocowe i je rozmieszałam. Radziłabym jednak w osobnym naczyniu oddzielić mniejszą ilość kwasu hialuronowego i w nim rozmieszać ekstrakty, będzie to łatwiejsze niż w buteleczce.
Następnie dodałam liposomy, ceramidy i ekstrakt na naczynka, jednakże według Zrób Sobie Krem, Liposomy należy dodawać do gotowej emulsji - w fazie C otrzymywania kremów i mleczek, ja się niestety pospieszyłam i dodałam wcześniej. 
Następnie do kwasu hialuronowego z ekstraktami ostrożnie dodałam olej z pachnotki. 
Serum powinno zawierać dwie rozdzielone fazy (olejową i z żelu hialuronowego), przed użyciem należy je wymieszać poprzez wstrząśnięcie buteleczką. 

Moje serum przy drugim czy trzecim intensywnym mieszaniu prawdopodobnie zemulgowało, jak sądzę przez liposomy  zbyt intensywne potrząsanie (ale żadnym specem nie jestem, więc nie wiem na pewno).
Serum trzymam w lodówce, co daje przyjemne uczucie, gdy używam go rano :) Dodatkowo zapewnia to świeżość kosmetyku. Wszystkie liposomy zawierają niewielką ilość konserwantów, których działanie mam nadzieję "rozszerza" się na resztę składników. Możecie jednak dodać odpowiednią ilość delikatnego konserwantu.

Serum jest bogate w witaminę C z ekstraktu z żurawiny i truskawek, ma wzmacniać naczynka dzięki złożonemu kompleksowi na naczynka oraz zmniejszać poranną opuchliznę, działa także przeciwstarzeniowo. Nawilża dzięki kwasowi hialuronowemu i olejowi z pachnotki, który dodatkowo łagodzi podrażnienia
i hamuje rozwój bakterii wywołujących trądzik młodzieńczy. Tak w skrócie :)


Dalej będę kombinować ze składami kremów, bo faktycznie baza 1-1-3 zapewnia bajecznie proste wykonanie kremu. Już czekam aż ukręcę kolejną porcję, tym razem z olejem konopnym :)



Jeśli macie jakieś uwagi czy pomysły na krem, dajcie znać :)
Lubicie sobie coś ukręcić czy stawiacie na gotowe kosmetyki?


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

12 komentarzy:

  1. Ja lubię sobie czasem coś ukręcić, ale skupiam się raczej na prostych maseczkach na twarz czy włosy, albo jakieś preparaty a'la odżywki do paznokci :)
    Powyższe receptury wyglądają ciekawie, ale wciąż się trochę obawiam, że mogę coś zepsuć przy tworzeniu takich kosmetyków od podstaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie odżywka do paznokci wydaje się być skomplikowana, ale pewnie dlatego, że nigdy takiej nie robiłam :)
      Z tymi kremami, na tej konkretenej bazie to naprawdę jest proste, dosłownie jak przy robieniu muffinek, baza z olejem w jednym, woda i substancje aktywne w drugim, a potem wlewasz jedno do drugiego i potrząsasz :)
      Faktycznie robienie od samych podstaw było by bardziej skomplikowane, dlatego można na samym początku wybrać gotowy zestaw do zmieszania lub właśnie taką czy podobną bazę.

      Usuń
  2. Trochę się rozleniwiłam i kupuję gotowe kremy. Twoje są ciekawe i prosto opisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, często łatwiej kupić gotowy kosmetyk, szczególnie kiedy coraz więcej jest tych, z fajnymi składami.
      Ciszę się, że tak uważasz :)

      Usuń
  3. Zawsze kupuję gotowe ale kiedyś spróbuję sama zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam nawet dla samej frajdy zrobienia czegoś samemu :)

      Usuń
  4. Baza może podrażniać ze względu na mniejszą ilość fazy wodnej - proporcjonalnie w kosmetyku jest więcej konserwantów. Tak mi się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra uwaga, dziękuję :) Sprawdzę to tym razem.

      Usuń
  5. Zapiszę sobie przepis na serum :)
    Sama ostatnio zrobiłam krem pod oczy z e-naturalne - był bardzo prosty w wykonaniu i bardzo przyjemnie się go stosuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ich produkty, są naprawdę dobre jakościowo i świetnie działają.

    OdpowiedzUsuń
  7. moj krem sie skonczyl i bede kombinowac z nastepnym:)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję, że sama robisz te kremy ;>

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...