czwartek, 7 listopada 2013

Olejowanie paznokci. Moje uwagi i dalsze plany

Już dawno, bo w sierpniu pisałam o olejowaniu paznokci KLIK. Miałam po miesiącu zdać relację, ale nie wyszło. Ponieważ jestem winna, to się tłumaczę. Nie wyszło bo:

  • skończył mi się olejek z drzewa herbacianego, a potem olejek Alterra i mieszanka z olejem rycynowym
  • wyjazd i zawirowania związane ze zmianą miejsca zamieszkania  i  pracy
  • przeprowadzka i  to co z nią związane, czyli np. pakowanie
  • choroba
  • ogólne rozbicie i zniechęcenie


Do olejowania paznokci przystąpiłam z entuzjazmem i wieczór w wieczór wmasowałam w paznokcie olejek (przez trzy tygodnie) a ponadto przez pierwszy tydzień moczyłam paznokcie w ciepłym oleju. W tym czasie nie używałam lakieru do paznokci.

Co zaobserwowałam/osiągnęłam olejując paznokcie:

na plus

  • zgodnie z zamierzeniem pozbyłam się białych plamek po uszkodzeniach mechanicznych
  • wyeliminowałam ból/dyskomfort paznokci przy braku lakieru na paznokciach
  • poprawił się stan skórek
  • paznokcie zyskały zdrowszy odcień


na minus

  • onycholiza się pogłębiła (?!?)
  • już w pierwszym tygodniu intensywnego olejowania (dzień w dzień moczenie w ciepłym olejku) złamały mi się dwa paznokcie (w dodatku krótkie), w kolejnym tygodniu (bez moczenia) sytuacja się powtórzyła
  • chyba oparzyłam paznokcie ciepłym, choć wcale nie (jak się zdawało) za ciepłym olejkiem i przez kilka dni były dziwnie zaróżowione a nawet miejscami lekko fioletowe.


Choć uzyskałam część zamierzonych pozytywnych efektów, to te negatywne dość mnie, mówiąc w prost, wkurzyły i zniechęciły, co w powiązaniu z powodami, o których pisałam na początku, spowodowało iż zarzuciłam olejową pielęgnację paznokci. Na szczęście czasowo, bo tydzień temu powróciłam do "walki"
o zdrowe i mam nadzieję piękne paznokcie. 

Przez ostatni miesiąc moje paznokcie były w ciężkiej formie, nie wyglądały najlepiej, a skórki były wysuszone. Zaczęłam w końcu  używać rękawiczek przy sprzątaniu/kontakcie z detergentami i powróciłam do preparatu krzemowego Joko. Paznokcie zaczęły wizualnie wyglądać lepiej, ale też złamały mi się dwa poniżej wolnego brzegu paznokcia (ałć!), a na kolejnych widzę poprzeczne pęknięcia i czuję, że płytka jest uszkodzona np. kiedy pisze na klawiaturze. Na szczęście onycholiza sobie gdzieś poszła i mam nadzieję już nie wróci.

Tym razem z lenistwa czy też, jak kto woli, wygody sięgnę po gotowe preparaty:
  • Regenerum (już używam)
  • odżywkę z mirrą Barbra Pro (czekam aż paczka przyjdzie)
  • odżywkę z krzemem i koralowcem Barbra Pro

Stan obecny, po tygodniu stosowania Regenerum, głównie na skórki i przy macierzy paznokcia (bo przeważnie miałam pomalowane paznokcie). Same paznokcie się nie zmieniły, ale skórki wyglądają już lepiej.
Jestem zachwycona formą tego serum. Tubka z pędzelkiem to strzał w dziesiątkę!

Nie będę czasowo deklarować aktualizacji, ale na pewno będę chciała zdać relację z efektów, jakiekolwiek by one nie były :) Wtedy też będę mogła powiedzieć coś więcej o samym Regenerum do paznokci.


Miałyście jakieś doświadczenia z którymś z wymienionych przeze mnie preparatów?


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

28 komentarzy:

  1. Zawsze olejuje paznokcie przed snem od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gratuluję Ci systematyczności i wyrobienia nawyku :) Używasz gotowego produktu czy jakiejś własnej mieszanki?

      Mnie forma pędzelka na opakowaniu bardzo pomaga zachować systematyczność.

      Usuń
    2. Na początku to była oliwa z oliwek wcierałam w dłonie przed snem i przy okazji w paznokcie, potem olejek arganowy był najlepszy ale było mi go szkoda więc używałam alterry migdały i papaja też się sprawdzała, próbowałam oleju kokosowego ale nie był czysty więc wysuszył mi skórki,teraz uzywam babydream fur mama i planuje wcierac jeszcze hipp. Podsumowując wcieram jakikolwiek olejek jaki mam pod ręką byle to był czysty olejek albo mieszanka olejków i nawet kosmetyczka kiedys kiedy przed chrzcinami robilam sobie u niej paznokcie to była zaskoczona tym w jakim stanie mam paznokcie i skórki ( robie u niej oczyszczanie twarzy reguralnie i znamy się juz kilka lat wiec widziala moje paznokcie w najgorszych momentach za czasow obgryzania i wygryzania skórek, była w niemałym szoku ;p)

      Usuń
    3. To bardzo mnie Twoje efekty zachęcają i dodatkowo motywują :) No i fakt, że to może być praktycznie każdy olej, tylko trzeba zadbać o systematyczność. Ja trochę, jak na złość, czasowo porzuciłam wszelkie olejki (poza dedykowanym do włosów), ale liczę na to, że olejowe Regenerum stanie na wysokości zadania :)

      Usuń
    4. Kiedyś trafiłam na forum gdzie pewna kobieta wrzuciła zdjęcia swoich paznokci po jakimś czasie olejowania nie pamiętam już jakim ale wydłużyła się jej płytka, mówiła że miała uczucie ciągnięcia się płytki i teraz ta różowa część, nie wiem jak to nazwać haha wystaje jej poza opuszki :) jestem ciekawa czy uda mi się uzyskać kiedyś taki efekt :) Dla mnie olejki to najlepsze odkrycie jesli chodzi o pielęgnacje. Mam taki przykładowy hipp i mogę wetrzeć go we włosy, w ciało zamiast balsamu i jeszcze w paznokcie. Olejku arganowego który jest najlepszy w ciało wcierać mi trochę szkoda, jakbym miała wanne dodawałabym trochę do kąpieli i nie musiałabym w skórę wcierać, ale kiedy olejuje nim włosy i smaruje nim twarz przy okazji wcieram tez w skórki. Wszystko naraz :D Staram się wykorzystywać je maksymalnie :)

      Usuń
    5. Co do pędzelka o którym pisałaś na początku, dla mnie to było by chyba za dużo roboty i wtedy raczej nie byłabym systematyczna. Po prostu wylewam odrobine albo jeśli jest dozownik to klikam jedną pompkę i wcieram w paznokcie i skórki i siup do wyrka. Szybko i sprawnie, pędzelkiem pewnie by mi sie już wg nie chciało ;p

      Usuń
  2. Olejuję paznokcie multiwitaminową odżywką z połączeniem wielu olejów z Eveline od ok tygodnia, mam wrażenie, jakby skórki stały się lepsze. A z Regenerum miałam okazję spotkać się 3 razy, nie wydaje mi się niestety, by był to wystarczający czas, aby coś zmienić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że różnice w paznokciach można zobaczyć najwcześniej po miesiącu i to w optymistycznym założeniu. Ale skórki faktycznie szybciej reagują :)
      Przyznam, że do wszystkich pielęgnacyjnych produktów do paznokci od Eveline mam uraz, choć wiem, że niesłusznie.

      Usuń
  3. Ja kiedyś olejowałam paznokcie w celu odżywienie skórek ;)
    Słyszałam, że to serum Regenerum bardzo fajnie się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co pomogło? :)
      No, mnie te pozytywne opinie zachęciły :)

      Usuń
  4. Ja olejowałam ale skórki i paznokcie na noc...nie dawało efektu więc przestałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A długo to robiłaś? Tak myślę, że miesiąc to absolutne minimum, a dodatkowo zastanawiam się, że może na noc to się większość w pościel wycierała? Wcześniej sama głównie też na noc smarowałam :)

      Usuń
  5. Wprawdzie nie olejuję paznokci, ale robią to same podczas masażu skalpu olejem (co 2-3 dni) i wreszcie mam paznokcie z czasów młodości: takie, że jak pomaluję wyglądają jak doskonałe tipsy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne :) Ja odeszłam od olejowania skalpu, ale dłonie i skórki miałam w lepszym stanie, kiedy ciało smarowałam olejkami :)
      Super, że masz takie pielęgnacyjne dwa w jednym ;)

      Usuń
  6. Ja w ogóle nie mam doświadczenia z olejowaniem paznokci, napiszę tylko, że na oko skórki i cały paznokieć u Ciebie wyglądaja bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Skórki przez ten tydzień się zdążyły poprawić.
      Dbasz jakoś szczególnie o paznokcie, czy należysz do szczęściar, które nic nie muszą robić? :)

      Usuń
  7. Sama mam podobne problemy z paznokciami już od około 1,5 miesiąca. Szkoda, że tak płytka osłabiło u Ciebie to olejowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dziwna sprawa, może nie te oleje, nie ten sposób (może to moczenie w ciepłym)... Jest też szansa, że te złamania paznokci to tylko niefortunny zbieg okoliczności. Nie wiem, ale robię podejście drugie i liczę jednak na sukces :)
      Na pewno dieta, stres/choroby i to co się robi z rękami ma duży wpływ na paznokcie. Coś robisz by poprawić ich stan?

      Usuń
  8. Dobre efekty regenerujące paznokcie po takich przypadkach jakie Ty miałaś daje podobno balsam 2x5 do paznokci, tak przynajmniej czytałam na blogu Lili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za polecenie :) Kiedyś już coś słyszałam o tym preparacie, to chyba ta firma od Tisane? Jak skończę to co już mam lub jeśli któraś z rzeczy się wyjątkowo nie sprawdzi, to wypróbuję to 2x5.

      Usuń
  9. Mam ten sam problem co Ty. Jaka jest przyczyna dyskomfortu kiedy nasze pazurki nie są pomalowane ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z informacji jakie znalazłam, szukając jakiś czas temu informacji na ten temat, wynika, że paznokcie przyzwyczajają się do warstwy lakieru i traktują ją jako dodatkową ochronę, tym samym przy braku lakieru paznokieć jest jakby "goły" i niechroniony, przynajmniej takie sygnały wysyła i stąd to uczucie dyskomfortu/bólu.
      Poprzednim razem przemęczyłam się kilka dni z niepomalowanymi paznokciami i w tym czasie intensywnie olejowałam paznokcie. Po dwóch-trzech tygodniach wróciłam do malowania paznokci, początkowo jedynie odżywką, a później starałam się robić krótkie przerwy w malowaniu i w tych przerwach dyskomfort się nie pojawiał (wcześniej z trudem wytrzymywałam kilka godzin).
      Wzmacnianie (odżywki na paznokcie+olejki), przerwy w noszeniu lakieru i ochranianie ich kiedy nie są pomalowane odżywkami olejowymi powinny Ci pomóc :)

      Usuń
  10. Kiedyś pamiętam jak delikatnie podgrzewałam oliwę z oliwek dodawałam kilka kropel cytryny oraz witamin A+E efekty były całkiem fajne :) a Regenerum nie znam ale znam inną odzywkę, która zdziałała cuda je recenzja znajduje się na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzę się U Ciebie, choć w tym momencie używam serum z mirrą i jestem zadowolona :)

      Usuń
  11. u mnie O tez się pogłebiła, po 1 niezałożeniu rekawiczek przed praca z detergentem :( jestem złamana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co załamywać, tylko trzeba odpowiednio działać. Używam teraz serum Barbra Pro z mirrą
      i u mnie działa na to cholerstwo.

      Usuń
  12. Dopiero poprzez ostatnie rozdanie (na które się spóźniłam!) znalazłam Twojego bloga, dlatego nie wiem czy może pisałaś już gdzieś o tym, lub może wiesz, ale tym, co pomogło mi uratować paznokcie i skórki było codzienne picie pokrzywy. Są zdrowe i twarde, nie rozdwajają się :)

    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i jestem zachwycona tym, jak odpisujesz na wszystkie komentarze! To naprawdę przemiłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że do mnie trafiłaś :)
      Chyba o tym nie pisałam, ale dobrze, że zwróciłaś mi na to uwagę :) Faktycznie pijąc przez kilka miesięcy pokrzywę ze skrzypem, moje paznokcie przestały się rozdwajać. Myślę, że skrzyp a dokładnie krzem w nim zawarty, ma tutaj jeszcze większe znaczenie. Korzysta przy tym całe nasze ciało, tylko najlepiej by skrzyp gotować. Polecam Ci go dołączyć do pokrzywy :)

      Przemiłe są Twoje słowa, dziękuję bardzo :) Pozdrawiam i ściskam mocno :D

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...