czwartek, 17 października 2013

Aktualizacja włosów: wrzesień/październik

Połowa miesiąca minęła, więc już najwyższy czas na kolejną aktualizację stanu moich włosów.

Kosmetyki


Mycie i odżywki
Przez cały miesiąc używałam szamponu na łopianowym propolisie, cały czas go bardzo lubię, bo dobrze myję, pieni się mocno i jest wydajny.
Po razie do mycia włosów użyłam: żelu pod prysznic z masłem Shea PO oraz czarnego mydła Babuszki Agafii, o wrażeniach napiszę przy okazji recenzji poszczególnych produktów.

Dwa razy użyłam odżywki z olejm rokitnikowym, raz odżywki DeBa i muszę powiedzieć, że faktycznie bardzo ładnie wygładza włosy.


Maski
W tym miesiącu głównie postawiłam na maski i najczęściej używałam tej marokańskiej Planeta Organica, raz czy dwa jajecznej Receptury Babuszki Agafii, dwa razy także aloesowej Natur Vital w tym raz razem z odżywką keratynową Artiste.


Inne
Dwa razy sięgnęłam po olej, stosowałam też serum na porost włosów i regularnie do zabezpieczania końcówek silikonowe serum Marion.




Przyrost
W tym miesiącu słabiutko, tylko 1 cm, czyli obecnie 39 z tyłu i 36 z przodu. Dawno nie miałam tak złego wyniku, ale przyjmowałam silny antybiotyk, miałam dużo stresu i kilka ciężkich nocy, a u mnie ma to b. duże znaczenie i odbija się na włosach. Liczę na to, że ten miesiąc będzie o wiele lepszy.

\Wypadanie
Na szczęście wypadanie nie uległo zwiększeniu i mam nadzieję, że tak pozostanie. Nadal utrzymuję się na poziomie ok. 50 włosów w ciągu dnia i ok. 70 w dzień mycia.

Inne rozterki i radości
Dzięki ładnej pogodzie przestało mi dokuczać puszenie się włosów, jednak od kilku dni znów jest wilgotno
i deszczowo, więc problem zaczyna powracać i chcę się nad jego ograniczeniem bardziej skupić. Doraźnie, ponieważ pogoda na to pozwala, będę sięgała po czapkę, to mój niezawodny patent :)


Przeglądając moje plany z połowy września KLIK, okazało się że chcą nie chcąc, w dużej mierze je zrealizowałam, choć nie do końca jestem z tego zadowolona, bo chciałam poddać je modyfikacji :)

Co robiłam:

  • faktycznie najwięcej używałam maski marokańskiej PO
  • piłam skrzypopokrzywę raczej od przypadku, do przypadku (choć chciałam ją jednak pić regularnie)
  • suplement łykałam regularnie
  • ze względu na przeprowadzkę i chwilowe problemy ze zdrowiem nie udało mi się regularnie stosować serum Babuszki Agafii (dopiero od ponad tygodnia używam go codziennie)
  • nie udało mi się ani razu zastosować swojej bogatej pielęgnacji

Plany na kolejny miesiąc:
  • dokładne przetestowanie odżywki z rokitnikiem PO
  • przetestowanie maski jajecznej
  • powrót do olejowania włosów
  • sięgnięcie po lekką odżywkę z silikonem
  • codzienne używanie serum na porost włosów
  • farbowanie Herbatintem
  • regularne picie skrzypopokrzywy
  • dalsze przyjmowanie Maxivitu

Tak to ostatnio wyglądało u mnie :) 


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

24 komentarze:

  1. Szkoda, że nie ma zdjęcia Twoich włosów, bez niego to bardziej aktualizacja kosmetyków niż włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi :) Po prostu zapomniałam go dodać, już wszystko jest jak być powinno :)

      Usuń
  2. Bardzo ładne, lśniące włoski ;)
    Powrót do olejowania włosów - muszę też do niego powrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      To jest już nas dwie, będzie łatwiej ;)

      Usuń
  3. Może to przez ten antybiotyk faktycznie..
    Bardzo ładne masz włosy. :) Ślicznie się teraz błyszczą. :)
    Ja mam sporo dłuższe a chcę mieć aż do pasa.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mmm, do pasa :) Mnie wystarczy powrót do długości sprzed obcięcia :)

      Usuń
  4. jak się spisuje maska jajeczna? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dwóch użyciach ciężko powiedzieć, na pewno były miękkie i błyszczące. Teraz będę ją intensywnie testować, to zdam relację w przeciągu miesiąca :)

      Usuń
  5. Widać, że trochę się odżywiły i nabrały pięknego blasku ;) Trzymam kciuki za dalsze efekty i większy przyrost ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywienia im nie brakowało, ale poprzedni miesiąc był dla nich wizualnie gorszy. W tym wyglądają i układają się zdecydowanie lepiej :) Dzięki, liczę na poprawę przyrostu by szybciej wrócić do długich :)

      Usuń
  6. Jest różnica w zdjęciach w wyglądzie włosów teraz wyglądają zdrowiej i mają ładniejszy skręt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kiedy przestały się puszyć, skręt na tym skorzystał :)

      Usuń
  7. Też widzę różnice w wyglądzie włosów teraz są bardziej błyszczące i mniej spuszone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle tylko ten puch mnie znów do dopadł :)

      Usuń
  8. Oj tak ostatnio jest strasznamgła i wilgoć i mi tez znów się puszą włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wilgoć pełną parą/mgłą...

      Usuń
  9. Pogoda niestety fatalna, ale ostatnio jest az dziwnie cieplo. Dla mnie za ciepło. Piękne fale :) Moje nadal przezywaja okres buntu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mam obsuwę w odpowiadaniu :) No było ciepło i minęło ;)
      Dziękuję :)
      Nadal się buntują? może chcesz jakiegoś wspomagacza do loków wypróbować? :)

      Usuń
  10. Zdecydowanie zmniejszone puszenie, widać! :) Ale pogoda daje popalić.. Mój patent na brak efektu szczoty? Mnóstwo, ale to mnóstwo serum na końcówki, w dodatku nałożone na wierzchnią część włosów i potrafię po godzinie stania na deszczu (przetestowałam) wyglądac jak człowiek..:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja faktycznie za mało dawałam, choć i tak zdawało mi się, że dokładałam i dokładałam :) Dla mnie najskuteczniejszym sposobem na puszenie jest czapka :D

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...