czwartek, 12 września 2013

Balsam przeciw wypadaniu włosów z enzymami pijawek + mały patent włosowy

Dziś recenzja lekko kontrowersyjnego kosmetyku na wypadanie włosów, który skutecznie pomógł mi "ogarnąć" ten problem. 

Balsam przeciw wypadaniu włosów z enzymami pijawki lekarskiej





Wg producenta
Laboratorium w Doniecku to połączenie potencjału naukowego kosmetologów, biologów, biochemików
i lekarzy dla rozwoju i wprowadzania innowacyjnych kosmetyków, zawierających wyciąg z gruczołów Pijawki lekarskiej.
Naukowcy wspólnie z Uniwersytetami w Moskwie, Doniecku i Bordeaux (Francja) opracowali
i wprowadzili metody wykorzystania biologicznie aktywnych substancji pijawki lekarskiej
w kosmetologii.

Kosmetyki firmy zatwierdzone przez Ministerstwo Zdrowia w krajach takich jak Rosja, Ukraina, Francja, Grecja, USA, Izrael, Szwajcaria, Bułgaria, Czechy, Łotwa, Litwa i Kazachstan.
Najważniejszą zaletą opracowanej technologii wydobycia wyciągu z gruczołów pijawki lekarskiej jest opatentowany cykl zamknięty, przy którym pijawki chronionych gatunków nie są zabijane.
Działanie
  • Aktywne składniki balsamu odżywiają cebulki włosowe, wzmacniają korzenie i zmniejszają wypadanie włosów
  • Enzymy pijawki lekarskiej dzięki unikalnej kombinacji naturalnych bioaktywnych substancji poprawiają mikrokrążenie skóry głowy i aktywują odżywianie korzeni włosów. Przedłużają fazę wzrostu włosów, poprawiają ich strukturę
  • Kofeina i wyciąg z papryki stymulują cebulki włosowe oraz wzrost włosów
  • Biotyna (witamina H) i proteiny jedwabiu odbudowują strukturę włosa, zapobiegają ich uszkodzenia
    i suchości
  • Olej z dzikiej róży i pantenol dodają włosom połysk i miękkość oraz normalizują stan skóry głowy

Przeznaczenie: nadmierne wypadanie włosów, zapobieganie wypadania włosów.
Mechanizm działania:
1. Znaczące polepszenie krążenia krwi w naczyniach włosowatych skóry.
2. Intensywny rozwój mieszków włosowych i bardziej intensywne nasycenie składnikami odżywczymi otaczających tkanek.
3. Zwiększenie liczby mieszków włosowych w fazie wzrostu włosów.
4. Brak reakcji alergicznych lub toksycznych.

Stosowanie: stosować jako maskę ​​dla skóry głowy przed myciem włosów. Nanieść na korzenie włosów i delikatnie wmasować. Pozostawić na 15-20 minut. Umyć włosy szamponem. Stosować 2-3 razy w tygodniu.
Składniki aktywne: enzymy pijawki lekarskiej, kofeina, biotyna (witamina H), proteiny jedwabiu, ekstrakt z czerwonej papryki, olej z owoców dzikiej róży, pantenol.
Opracowany i przebadany przez Institute de Recherche appliquée à la Formulation, l'Analyse et la Qualitique (Francja), Doniecki Nacjonalny Uniwersytet Medyczny (Ukraina).


Skład
Aqua cetearyl alkohol, hirudo extract, dimethicone, PEG-400, isopropyl myristate, ceteareth, sodium lactate, Dog Rose (Rosa Canina) Hips Oil, Capsicum Annuum Extract, Caffeine, vitamin H (biotin), vitamin F, polyquaternium-10, panthenol, citric acid, Hydrolyzed Silk Protein, Behentrimonium Chloride, cetrimonium chloride, Trideceth-9, 13 amodimethicone, parfume, methylparaben, propylparaben, diazolidinyl urea.




Cena/pojemność
32 -35 zł (plus wysyła)/150 ml
Dostępność
Balsam dostępny jest chyba tylko w dwóch sklepach internetowych czyli na ukrainashop.com oraz www.vitalny.pl
Ja kupowałam w ukrainashop i byłam bardzo zadowolona z szybkiej obsługi. Link do produktu KLIK
Opakowanie
Spora tuba przypominająca bardziej balsam do ciała niż do włosów. Opakowanie otwierane na "klik", tuba jest dość miękka i wygodna, nie ma problemu z wydobyciem kosmetyku.
Mimo to najchętniej widziałabym tego typu kosmetyk ze stożkowym aplikatorem, tak by można było łatwo
 i precyzyjne nakładać balsam na skórę głowy.
Konsystencja
Balsam jest trochę rzadszy, może lekko spływać z palców czy gdzieś chlapnąć. Biorąc pod uwagę aplikację na skórę głowy, konsystencja jest odpowiednia. 
Balsam ma także dość przyjemny, kosmetyczny zapach.



Moja opinia
Z wypadaniem walczę od dawna i większość moich kosmetyków jest dedykowana właśnie takim włosom, jednak jeszcze żaden z produktów nie przyniósł satysfakcjonującego mnie efektu. Wypadanie, a właściwie jego konsekwencja, czyli przerzedzenie włosów doprowadziły minie do decyzji obcięcia ich o 30 cm. Można powiedzieć, że w akcie desperacji zdecydowałam się na zakup balsamu z enzymami pijawek, o którym słyszałam prawie same pozytywne opinie. 

Pijawki w procesie pozyskiwania hirudyny, nie są zabijane, dlatego nie miałam problemu z kupnem tego balsamu. Terapia z wykorzystaniem pijawek znana jest człowiekowi od setek tysięcy lat, a współczesna medycyna potwierdza to, co wiedzieli już starożytni, że pijawki leczą. Hirudyna mi.in poprawia mikrokrążenie,  zmienia krzepliwość krwi, działa antybakteryjne, przeciwzapalne, łagodząco i tonizująco.
Parząc na skład może Was zniechęcić silikon czy parabeny. Sama unikam tych składników, ale ten silikon jest łatwo zmywalny, a parabeny przebolałam i przymknęłam na nie oko. 
Kosmetyk nie jest tani, ale przy okazji moich urodzin, stałam się jego szczęśliwą posiadaczką.
Jak używałam?
Z początku balsamu używałam 2-3 razy w tygodniu na całą noc, przez ok. 2 tygodni, ale jakiś bardzo wyraźnych zmian nie zaobserwowałam, no może odrobinę mniej włosów mi wypadało.
Za sugestią Eve (KLIK) zdecydowałam się na codzienne stosowanie balsamu na noc i postępowałam tak przez dwa tygodnie. Następnie przez tydzień stosowałam balsam co 2 dni, potem 2-3 razy w tygodniu, aż doszłam do stosowania raz na tydzień.

Dzieliłam włosy na pasma, wyznaczając od 5 do 12 przedziałków i w te miejsca aplikowałam balsam (wielkości groszku na każdy z przedziałków), następnie delikatnie masowałam całą skórę głowy, dokładniej rozsmarowując kosmetyk. Nie nakładałam balsamu na całe włosy!
Po użyciu czułam delikatne mrowienie i ciepło (uważajcie by nie zatrzeć np. oka, bo balsam naprawdę jest ostry). Rano normalnie myłam włosy i skórę głowy, ogólnie postępowałam z włosami jak zawsze.
Działanie

Przy intensywnej kuracji balsam dość szybko zmniejszył wypadanie moich włosów, ale też przyczynił się do refleksji nad moim wypadaniem i zmianą w podejściu.
Przy każdym myciu (mam na myśli mycię szamponem, nakładanie odżywki, spłukiwanie) wypadało mi ok. 200 włosów. Włosy wypadały też prz nakładaniu oleju przed myciem oraz przy czesaniu po myciu. Między myciami (2-3 razy na tydzień) włosy wypadały przy ich dotykaniu, sporadycznym czesaniu, nakładaniu odżywki b/s., nie były to już jednak aż tak duże ilości. Włosy wypadały także przy aplikacji balsamu,
a dokładnie 
w trakcie masażu. Na szczęście to też stopniowo się to zmniejszało, a też stałam się być delikatniejsza.
Poniżej ilości włosów jakie mi wypadały przy myciu przed używaniem balsamu i w trakcie jego stosowania.
Uprzedzam, że nie wygląda to ładnie, bo żeby pozbyć się włosów z rąk zazwyczaj zwijam je i roluje.







Zdecydowanie widzę poprawę i zmniejszenie wypadania włosów, ale nie jego wyeliminowanie. Nie doszłam do momentu w którym w czasie mycia wypadły by mi np. dwa włoski, ale przy codziennym myciu wypadało mi ich ok. 20, kolejne 10-15 przy uczesaniu, a po wyschnięciu potrafił mi już żaden włosek nie wypaść kiedy dotykałam włosów lub były to włoski pojedyncze.
W chwili obecnej, przy powrocie do mycia 2-3 razy w tygodniu podczas całego procesu mycia
i czesania wypada mi 50-100 włosów, a w dni bez mycia ta liczba wynosi ok. 30 włosów.
Najlepsze efekty uzyskałam używając balsamu codziennie i potraktowałam to jako intensywną kurację. Balsam, mimo nie tak dużej pojemności, jest wydajny i zostało mi ok. połowy opakowania.
Nadal profilaktycznie będę go używać raz w tygodniu lub częściej jeśli problem znów się nasili.
Oprócz zmniejszenia wypadania, balsam z enzymami pijawek przyczynił się do wzrostu baby hair, szczególnie na linii włosów i na zakolach.

Jak wspomniałam wcześniej, przy okazji stosowania balsamu, zaczęłam bardziej zastanawiać się nad tym jak moje włosy wypadają. Doszłam do kilku wniosków i nauczyłam się kilku rzeczy, o tym jednak, między innymi, w jutrzejszym wpisie :)



Patent włosowy

A teraz szybki patent "włosowy" :) Popularne są gotowe turbany do włosów, dzięki którym mi.in. można pozbyć się problemów ze spadającym ręcznikiem. Ja sama takiego gadżetu nie posiadam, ale którymś razem doznałam olśnienia, którym chcę się z Wami podzielić.

Co będzie potrzebne, żeby zrobić taki ala turban?
  • Niewielki ręcznik, taki, którego używacie do włosów. Mój ma rozmiar 50x100 i jest idealny.
  • Gotowa metka/wieszaczek lub tasiemka do przyszycia.
Mój ręcznik jest z Ikei.

Metka/wieszaczek powinna być po środku dłuższego boku ręcznika i przy założeniu ręcznika na włosy powinna się znajdować po zewnętrznej stronie, nad karkiem. Następnie składamy ręcznik na krzyż, zwijamy i oba końce przekładamy przez metko-wieszaczek. Taki dobrze założony turban będzie się świetnie trzymał, można się w nim schylać, skakać, ja nawet z nim ćwiczyłam i nic się nie zsuwało.

Jest to wygodniejsze niż wsuwanie końców pod ręcznik czy przypinanie do spinką.



Patent nie sprawdza się aż tak dobrze na czepku, ale też daje radę :)



Jak się zapatrujecie na enzymy pijawek? Zdecydowałybyście się na taki kosmetyk czy może uważacie to za obrzydliwe?


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

26 komentarzy:

  1. Mnie też leci około 100 włosów podczas mycia i późniejszych czynności...natomiast potem, w ciągu dnia, i wieczorem przy czesaniu nie leci nic, albo do 5 włosów...
    Też szukam czegoś na wypadanie i może zdecyduję się na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jak widzisz, ten balsam pomógł, więc może i Tobie podpasuje :)
      A myjesz włosy codziennie, wcześniej też Ci tyle wypadało czy to Twoja norma?

      Usuń
  2. ja jestem po jednej kuracji tym balsamem, ale wypadanie pogłębiło się, mam jeszcze pół opakowania i kurację powtórzę, ale coraz bardziej przekonuję się do tego, że mój skalp nie lubi, gdy coś na niego nakładam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też doszłam do takiego wniosku, ale jeśli bardzo delikatnie wcierałam balsam lub nawet tylko go nadładałam, to w końcu pomogło. Stosujesz suplementacje?

      Usuń
    2. Zacznij koniecznie, tym bardziej, że jesień idzie :) U mnie jest to jedna z kluczowych rzeczy. Możesz też zobaczyć na mój dzisiejszy wpis, może znajdziesz tam coś dla siebie :)

      Usuń
  3. Wczytałam się dokładnie w całą recenzję i muszę przyznać, że naprawdę zainteresowałaś mnie tym balsamem. Cena nie jest jeszcze taka straszna, więc muszę się poważnie zastanowić nad jego zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, aż taka straszna nie jest, szczególnie kiedy się już wie, że jest wydajny i pomaga :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie bym się zdecydowała i pewnie zdecyduję się jak będę miała na to kasę. Dodaję ten kosmetyk do mojej wishlisty- wczoraj odnotowałam znów wzrost wypadania -50wlosów podczas mycia,ok 40 w ciągu dnia jeszcze, potem przestałam liczyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia zbliżającej się jesieni i stresu? Pamiętam, że miałaś teraz więcej nauki, a co za tym idzie stresu i zmęczenia, to może być powód. Spróbuj bardziej o siebie zadbać i obserwuj sytuację. Trzymam kciuki :)

      Usuń
    2. Za jakieś 2tyg będzie po wszystkim i bez względu ma wynik nie będę już się tak stresowac bo teraz prawie nie jem nie śpię, wogole nic właśnie z nerwów..dzięki za wsparcie:-*. Legume

      Usuń
  5. Mi też trochę włosy wypadają. W sumie moje są bardzo jasne i tak nie rzucają się w oczy. Może, jakby były ciemne, efekt byłby podobny ;> Ale jakoś nigdy się tym tak nie przejmowałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę wypadają, to nie ma się co przejmować, przecież trochę muszą :)

      Usuń
  6. Lubie ten balsam. Wlasnie lepiej u mnie dzialal gdy stosowalam go codziennie i na cala noc. Dobrze sie uzupelnia z balsamem mineralnym. Dla mnie to minimalny duet mojej kuracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zastosowałam go według Twojego sposobu :)

      Usuń
  7. To co masz na zdjęciu 1-szym jest u mnie razy 10:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pocieszę Cię", że wcześniej też miałam jeszcze gorzej. Głowa do góry, wybrniesz z tego :)

      Usuń
  8. Jeśli domowa wcierka nie pomoże mi w sposób widoczny (z 500 przy peelingu skóry głowy/2doby =250-300na dzień zrobiło się 230na 2 dni ale chcę większy efekt) to zużyję Rzepę, a jeśli to nie pomorze to sięgam właśnie bo ten balsam albo Babcie Agafii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten peeling, to nienajlepszy pomysł?
      Mnie osobiście Rzepa pomogła w niewielkim stopniu, ale każdemu co innego pomaga :)
      Możesz zacząć od Agafii, choć większości dziewczyn bardziej pomaga na porost niż na wypadanie.
      Jakiej domowej wcierki używasz?

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Data, o którą pytałaś, to data produkcji. Na tubce (kartonika już nie mam) dopatrzyłam się informacji, że produkt jest ważny 24 miesiące. Nie mam tylko pewności czy od otwarcia czy od produkcji. Często na stronach sklepów sprzedających kosmetyki jest informacja do kiedy dany produkt jest ważny, takie wątpliwości myślę, że też można ze sklepem wyjaśniać. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Kurczę bałabym się tak zostawić na całą noc. Zawsze sie boje cokolwiek kłaść, że wyłysieję i nawet nie zauważę ;) trywialne, ale przekonałam się tylko do olejków ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. gdzie moge kupic ten balsam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Google pomógł :) http://elnatura.100sklepow.pl/balsam-przeciw-wypadaniu-wlosow-z-enzymami-pijawki/ w tym momencie niedostępny, ale mam być dostawa po 5 września :)

      Usuń
  12. Właśnie kupiłam ten balsam :) zacznę stosować, tak jak mówisz. Czy taka tubka na długo starczy przy co dziennym stosowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minął ponad rok i jeszcze go mam, ale nie używałam go przez cały czas. Po skończeniu intensywnej kuracji, którą opisywałam (codziennie przez 2 tyg) używałam go przez pewien czas raz w tygodniu, potem przestałam.
      Jakiś czas temu wróciła do niego i używałam co mycie czyli co ok. 3 dni i tak jakiś czas. Nadal zostało mi go na kilka użyć, ale używam go jedynie na skórę głowy, nie na włosy.
      Uważam, że jest wydajny i wart zakupu, przynajmniej u mnie się sprawdził i mam też nadzieję, że Tobie też pomoże :)

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...