sobota, 14 września 2013

Aktualizacja włosów sierpień/wrzesień

Przyszedł moment na podsumowanie mojej włosowej pielęgnacji na przestrzeni sierpnia i września.

Kosmetyki
Przede wszystkim prym wiódł balsam na wypadanie z enzymami pijawek (KLIK) i z tego powodu za bardzo nie chciałam kombinować z innymi rzeczami, ale absolutne minimum pielęgnacyjne zachowałam
i w tym czasie używałam tej o to małej gromadki:



W tym okresie często myłam głowę i trochę mnie to zmęczyło, cieszę się, że już powróciłam do mojego normalnego rytmu.

  • Najpierw intensywnie testowałam odżywkę NS Objętość i nawilżanie (pisałam o nim TU). 
  • Potem wróciłam do zestawu na łopianowym propolisie, ale jakoś tym razem średnio pomyślnie, po prostu brakowało mi odżywienia/nawilżenia. 
  • Następnie wzięłam się za duet z PO szampon i odżywka aleppo, tu mogłam już liczyć na lepsze nawilżenie i dociążenie. 
  • Dokończyłam też maskę drożdżową i kilka razy użyłam kalosa latte, podobnie kilka razy sięgnęłam po olejek Babuszki Agafii. 
  • W ramach wykańczania sięgnęłam raz po naftę kosmetyczną Anna i niestety tym razem to był koszmar, bo chyba czterokrotnie musiałam myć włosy, by pozbyć się jej z włosów. 
  • Standardowo używałam też jedwabnego serum do zabezpieczania końcówek Marion.
    Kiedy już jestem przy końcówkach, to po dwóch miesiącach od ścięcia włosów, stwierdzam, że są w świetnej kondycji i nie znalazłam ani jednego rozdwojonego włoska.


Ogólnie odczułam uboższą pielęgnację, szczególnie we wrześniu miałam problem z nawilżeniem oraz
z puszeniem w wilgotne, deszczowe dni, chociażby takie, jak ten dzisiejszy (co zresztą widać na zdjęciu).



Lewe zdjęcie robione w słońcu (11.08), prawe robione wewnątrz, w świetle naturalnym (14.09), kolor niestety przekłamany.


Przyrost
Z tyłu, jak dla mnie dość standardowy, dwu centymetrowy przyrost, z 36 na 38 cm. Ale już 3 cm z przodu, bo z 32 do 35.
Możliwe, że to dlatego, że bardziej  skupiałam się na aplikacji balsamu, właśnie z przodu głowy. 

Suplementacja
Maxivit i skrzypopokrzywa.

Inne
  • Oczywiście największym sukcesem jaki odnotowałam, to ograniczenie wypadania.
  • Ufarbowałam też odrosty farbą Herbatint w kolorze 5N, kolor całych włosów też stracił czerwoną poświatę, czego akurat na zdjęciu nie widać.


Plany na kolejny miesiąc

  • będę testowała dwie nowe maseczki Marokańską z PO i Jajeczną z Babuszki Agafii
  • kuracja z serum na porost włosów Babuszki Agafii
  • chętnie wrócę do mojej bogatej pielęgnacji, ale nie mam pewności czy mi się uda, biorąc pod uwagę zbliżającą się coraz większymi krokami przeprowadzkę
  • standardowo Maxivit
  • zrezygnuję ze skrzypopokrzywy by dobrze ocenić działanie serum.


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

15 komentarzy:

  1. Ja mam w planach maseczkę drożdżową Babuszki Agafii tyle się naczytałam , mam nadzieję , że u mnie też się sprawdzi . Ogółem ciekawią mnie wszystkie produkty Babuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci żeby i Tobie się sprawdziła :)
      Mnie chyba bardziej kusi wszystko z Planeta Organica, ale Babuszka ma swoje perełki :)

      Usuń
  2. Nad balsamem z enzymem z pijawek cały czas się zastanawiam, choć wpisałam go już na listę zakupów :) Do kompletu pomyślę jeszcze nad serum na porost włosów Babuszki Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne włosy! :)
    Nie olejujesz włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, raz lepiej raz gorzej, ale do przodu :)
      Olejuje, jest to jedna z podstaw mojej pielęgnacji, choć ostatnio zdarzało się to rzadziej. Teraz kombinuję ze sposobami na olejowanie.

      Usuń
  4. Też stosuję balsam na propolisie, ale mam wersję cedrową. Jest bardzo dobry, ale ten, który miałam poprzednio (brzozowy) był odrobinkę lepszy :) Mam go teraz w zapasie i szczerze mówiąc, chyba pozostanę przy tych balsamach, nawet nie mam już ochoty szukać czegoś nowego w tej kategorii, jestem z nich w 100% zadowolona.
    Jedynie szampony ciągle zmieniam, bo szybko mi się nudzą, teraz mam neutralny z Natura Siberica, jest całkiem niezły, pewnie niedługo napiszę o nim recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz, napisz, chętnie poczytam :) Sama go jeszcze nie miałam.
      Podobno na kwiatowym najlepszy, ale wiadomo, każdemu co innego służy. Jak znalazłaś coś, co Cię w pełni satysfakcjonuję, to po co zmieniać :)
      Ja znowu ostatnio skaczę bo odżywkach...

      Usuń
  5. Ja stosowałam maseczkę drożdżową babuszki agafii. Na moje włosy podziałała po prostu super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio też zaniedbałam swoje włosy, brakuje im tego czegoś. No i wypadają tak strasznie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoich nie zaniedbałam, tylko skupiłam się na czym innym :) No i pogoda im dokucza, poza tym jest ok:)

      Na włoski zastosuj szybkie dokarmianie humektanty+proteiny+emolienty, na godzinę czy nawet dwie na włosy pod czepek i ręcznik. Na pewno poczujesz różnicę :)
      A jakie masz podejrzenia odnoście wypadania? Lecą cały czas?

      Usuń
  7. Kurde, ja muszę coś znaleźć na moje wypadające kudełki;( może ten balsam z enzymem z pijawek pomoże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) Ale najpierw zadbaj o włosy od środka, pisałam o tym też w tym poście -> http://czella84.blogspot.com/2013/09/moje-doswiadczenia-i-przemyslenia-na.html

      Trzymam kciuki za włoski trzymające się głowy :)

      Usuń
  8. Twój blog jest bardzo interesujący dodalam cię do obsrerwowanych. U mnie ostatnio też pielęgnacja niezbyt bogata :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...