poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Moja pierwsza aktualizacja włosów - lipiec/sierpień

Trochę ponad miesiąc temu, dokładnie 10 lipca, drastycznie obciełam włosy.
Chociaż pozbyłam się aż 20 cm włosów, nadal dąże do zdrowych i długich włosów. Pomyślałam, że "rocznica" tego faktu jest dobrym momentem by robić "włosowe" podsumowanie.


 
                        Lipiec (13.07.13)                                             Sierpień (11.08.13)

Oba zdjęcia robione w cieniu.


Sierpień, zdjęcie robione w słońcu, bez lampy.

Sierpień, zdjęcie robione w słońcu, bez lampy.

Niestety chcąc porównać przyrost, okazało się, że poprzednim razem chyba błędnie dokonałam pomiaru, dlatego nie jestem w stanie podać dokładnego przyrostu w centymetrach.
Pomiar na 11. 08 wynosi 36 cm z tyłu i 32 cm z przodu. Wydaje mi się, że włosy urosły ok. 2 cm. Utrzymując taki standardowy przyrost, za rok (bez podcinania) powróciłabym do długości sprzed obcięcia włosów. Taka prognoza bardzo pozytywnie mnie nastraja, choć skupiam się głównie na znacznym ograniczeniu wypadania włosów, a nie na przyroście.

Jakiś miesiąc wcześniej przyrost miałam minimalny, babyhair także przestały się pojawiać. Teraz włosy ruszyły i oprócz przyrostu na długość, znów pojawiły się włosowe świeżaki :) Niestety włosy nie przestały wypadać...

W lipcu przy każdym myciu (z wyjątkiem krótkiego wyjazdu) stosowałam moj plan bogatej pielęgnacji (pisałam o niej TU) i moje włosy przyjmowały to z zadowoleniem. Są miękkie, mięsiste i błyszczące. 

Dodatkowo potraktowałam włosy farbą Herbatint w kolorze 5N, włączyłam balsam z enzymami pijawek, maskę z cebulą i łopianem, powróciłam do Jantara i picia skrzypopokrzywy (dopiero od kilku dni), dodatkowo cały czas (już chyba 2 miesiąc) łykam suplement diety Maxivit.



Maxivit oprócz dość standardowego zestawu witamin, ma w swoim składzie żen-szeń i biotynę, które mają wzmocnić włosy, zapobiec ich wypadaniu i przyspieszyć porost.



Plany na kolejny miesiąc:
  • intensywna (codzienna) kuracja balsamem z enzymami pijawek
  • ograniczenie bogatej pielęgnacji do 1 raza na tydzień, ponieważ chcę dobrze ocenić dwie odżywki
  • maseczki z glinki na skóre głowy
  • regularna kuracja sprzypopokrzywą
  • nadal będę brać maxivit 


Nie będę robić nic nadzwyczajnego, chcę przede wszystkim dać szansę pijawkowemu balsamowi :)


Jeśli macie jakiś uwagi czy pytania, piszcie :)


Pozdrawiam ciepło :)
Czella

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć przyznam, że nie przywiązuję do niego wielkiej wagi :)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa jak zadziała balsam z pijawkami :-) spotykam się z bardzo skrajnymi opiniami: albo hamuje, albo przyspiesza wypadanie. Miałam w planach kupno tego kosmetyku, ale sama nie wiem co robić, bo w końcu nie chcę wyrzucać pieniędzy w błoto..

    A Twoje włosy wyglądają na bardzo zdrowe, mają taki naturalny blask :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wrześniu podsumuje moje doświadczenia z tym balsamem, na razie mogę powiedzieć, że nie zwiększył wypadania (nie spotkałam się z takimi opiniami) i bardzo liczę, że to on definitywnie rozprawi się z wypadaniem.

      Dziękuję, faktycznie teraz mają się dobrze (nie liczą wypadania i ich ogólnej pewnej trudności ) :)

      Usuń
  3. I tak jest dobry efekt :) W sumie teraz dobra pielęgnacja. No i ładny kolor przyznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)Pielęgnacja przez lipiec była bardzo intensywna :)

      Usuń
  4. Nie liubie ograniczać pielęgnacji :P niestety przez brak czasu musze to robić a alkoholowe wcierki mi w tym pomagają. Szkoda, że mam tak mało czasu. Z moim TŻ smiejemy się ze moim wymarzonym zawodem byloby bycie kurą domową - gotowanie i zabawa z włosami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pozorne i chwilowe ograniczenie :)
      Bycie "Panią domu" wcale tak wiele wolnego czasu nie zostawia, choć fakt, że np. łatwiej sprzątać czy gotować z maseczką na głowie niż z tą maseczką siedzieć w pracy wśród ludzi :)

      Usuń
  5. Też ostatnio zauwazyłam u siebie problem z wypadaniem :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc nie wiem jak się dodaje obserwatorów. Już kiedyś szukałam tej opcji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. osz cholera,mam nierozpakowany herbatint 5n i po twoich wlosach kolor mnie przeraza! jest brzydki! Kupilam jasny kasztan, a nie wsciekla czerwien! Dokupilam tez herbatint 4c, zeby to ochlodzic,ale jaki sens ma ochladzanie rudej farby?... i poszlo mi 90 zl za dwa pudelka w bloto:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wściekłej czerwieni temu kolorowi daleko :)
      Ja 5N położyłam na 5M, która była mahoniowym kasztanem i owszem miała czerwony odcień. 5N jest chłodny odcieniem, na odrostach właśnie tak wyszedł, reszty nie ochłodził dostatecznie, tym bardziej, że był na długości mniej niż 40 min.
      Przy tej farbie nie ma problemu by rozrobić jej odrobinę, zrób test na pasemku, najlepiej będziesz wiedzieć, jaki kolor uzyskasz.

      I moim zdaniem bardziej adekwatnie jest stwierdzenie "mnie się nie podoba" niż "jest brzydki" :)

      Usuń
  8. wydają się być takie super mięsiste :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...