wtorek, 27 sierpnia 2013

Idealna skóra w tubce? Skin 79 BB Cream Oriental Gold Plus

W okolicach zeszłego tygodnia (lub trochę dawniej) pisałam Wam o moich zmaganiach z podkładem mineralnym (KLIK). Dziś natomiast będzie o tym, do czego z ulgą powróciłam, czyli kremie BB.

Skin 79 BB Cream Oriental Gold Plus


Wg producenta
Skin79 Oriental Gold Plus BB Cream
Złota wersja orientalnego fioletowego kremu BB, która jeszcze intensywniej chroni i pielęgnuje skórę 
na trzy różne sposoby.
Adeozyna i arbutyna działają rozjaśniająco niwelując i zmniejszając widoczność niedoskonałości takich, jak przebarwienia i skazy.
Złoto i ekstrakt z kawiory nawilżają i odżywiają cerę sprawiając, że staje się ona promienna
i zdrowa.
Naturalna ochrona przeciwsłoneczna chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA
i UVB.

Funkcje
- wygładza i ujednolica
- rozjaśnia i stopniowo wybiela
- spowalnia proces starzenia się skóry i zmniejsza widoczność zmarszczek
- odżywia i głęboko nawilża
- chroni przed promieniowaniem UVA/UVB

Waga netto: 40g
Termin trwałości: 12 miesięcy od otwarcia

Sposób użycia
Niewielką ilość kremu rozprowadzać równomiernie bardzo cienką wartwą wklepując krem opuszkami palców. Aby uniknąć zważenia się kremu stopniować poziom krycia, nakładając kolejną warstwę kremu po 5 minut od aplikacji poprzedniej.




Skład
Water, Titanium Dioxide, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Butylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Phenyl Trimethicone, Orbignya Oleifera Seed Oil, Hydrogenated Polyisobutene, Hydrogenated Polydecene, Hydrogenated C6-14 Olefin  Polymers, Sodium Hyaluronate, Dipropylene Glycol, Ethylhexyl Olivate, Arbutin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Zinc Oxide, Talc, Sodium Chloride, Hexyl Laurate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Sorbitan Isostearate, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Phyllostachis Bambusoides Juice, Betula Platyphylla Japonica Juice, Chamaecyparis Obtusa Water, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Pseudoalteromonad Ferment Extract, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydolyzed Soy Protein, Tripeptide-10 Citrulline, Tripeptide-1, Gold, Caviar Extract, Royal Jelly Extract, Pearl Extract, Adanosonia Digitata Seed Extract,  Ubiquinone, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Fish Extract, Algae Extract, Mussel Extract, Chrysanthemum Indicum Flower Extract, Artemisia Princeps Leaf Extract, Cinnamomum  Cassia Bark Extract, Diospyros Kaki Leaf Extract, Morus Alba Fruit Extract, Peuraria Lobata Root Extract, Morus Alba Fruit Extract, Pueraria Lobata Root Extract, Morniga Pterygosperma seed Oil, Ceramide 3, Creatine, Polyglutamic Acid, Sodium Ascorbyl Phosphate, Lysine, Histidine, Arginine, Threonine, Valine, Retinol, Ascorbic Acid, Methicone, Isoleucine, Phenylalanine, Collagen, Biotin, Copper Tripeptide-1, Acetyl Hexapeptide-8, Palmitoyl Pentapeptide-4, Panthenol, Niacinamide, Sea Water, Steareth-20, Chrysin, N-Hydroxysuccinimide, Dimethicone, Sorbitan Olivate, Disteardimonium Hecotrite, Ozokerite, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Mca, Beeswax, Calcium Stearate, Propylene Carbonate, Triethoxycaprylylsilane, Dimethicone/Methicone Copolymer, Methicone, Disodium EDTA, MEthylparaben, Chlorpenesin, Propylparaben, Butylparaben, Fragrance, CI 77491, CI 77492, CI 77499



Opakowanie
Do wyboru mamy miękką tubę lub eleganckie sztywne, owalne opakowanie z różem w komplecie.
Krem w tubce jest tańszy i jak mi się wydaje łatwiejszy w obsłudze, bo nie ma ryzyka popsucia się pompki,
a kiedy krem się kończy bez problemu tubkę można rozciąć.
Tubka przychodzi w kartoniku, a na nakrętce są dwie naklejki gwarantujące świeżość kosmetyku. 





Konsystencja
Gładka, kremowa, średno gęsta i treściwa. Z łatwością się rozprowadza na twarzy.
Ma delikatny zapach, który lubię :)





Cena/pojemność
Ok. 37 - 45 zł (u "mojego" sprzedawcy  na ebay)/40g. Dostępne są także miniaturki po 10 g.
110 zł na jednej z polskich stron z azjatyckimi kosmetykami.

Dostępność
Ebay, allegro, polskie strony z azjatyckimi kosmetykami.
Ze względu na często absurdalną różnicę cenową na polskich stronach, kremy bb kupuję na ebay.
Mam sprawdzonego sprzedawcę i to do niego zawsze wracam (KLIK).


Moja opinia
Kremów BB używam od ok. 1,5 roku, a obecnie używany jest moim 3 pełnowymiarowym opakowaniem.
Ze Skin79 miałam też zestaw miniaturek oraz próbki. Właśnie dzięki próbce zdecydowałam się na Oriental Gold Plus. Chociaż próbka sprawowała się trochę inaczej i powiedziałbym, że chyba trochę lepiej, to
z pełnego opakowani też jestem zadowolona i nie marzę o innym produkcie.


Kolor
Dostępny tylko w jednym kolorze. Jasny, dość neutralny beż z delikatnymi różowymi tonami, które lekko znoszą tony żółte, ale nie daje efektu różowego pysiaka.


Kolor po lewej niestety trochę przekłamany.


Błysk
Posiada charakterystyczny dla kremow BB błysk, ale nie jest on mocny i łatwo go zmatowić. Nie kleji się, nie jest tłusty.
Jednakże na ten błysk ma także wpływ krem jakiego użyjemy pod spód oraz zapewne jaką mamy skórę.

Trwałość
Zazwyczaj 6 godzin wytrzymuje w stanie idealnym. Nie ściera się łatwo, nie warzy się, nie wałkuje. 
Jeśli będziemy dotykać twarzy, podpierać się czy wycierać nos, warstwa kremu trochę się wytrze, ale nie odznacza się to mocno. 
Oriental Gold Plus potrafi być naturalnie matowy (po nałożeniu cienkiej warstwy pudru) przez 6-7 godzin, ale może się też zacząć mocniej błyszczeć już po 2 godzinach.
Ogólnie u mnie wytrzymuje w bardzo dobrym stanie od rana do wieczora, z mniej więcej jednym zmatowieniem w trakcie. 

Na trwałość i zachowanie kremu duży wpływ ma to, co położymy pod spód i czy utrwalimy go pudrem.

Krycie
Jak dla mnie krem ma krycie dobre do bardzo dobrego. 
Zazwyczaj nie mam wielkich problemów z cerą, nie mam trądziku czy większych wyprysków, ale czasem coś mi tam wyskoczy. Mam rozszerzone naczynka (szczególnie na policzkach) a od jakiegoś czasu, raz po raz dopada mnie jakaś alergia, która odbija się na mojej twarzy.




Oriental Gold Plus świetnie radzi sobie z kryciem zaczerwienień, krostek, zaskórników. Na jakieś 70 % maskuje większe zaczerwieniania (wypryski). 
Krycie można stopniować, dokładając kolejną warstwę, co daje jeszcze lepszy efeky.
Maskuje też cienie pod oczami, choć nie całkowicie. Mimo to najczęściej rezygnuje z korektora pod oczami (który i tak jest nie najlepszy), pozostając jedynie przy kremie BB.

Aplikacja
Najłatwiej jest go lekko rozsmarować palcami a następnie wklepać, co zapewni lepsze stopienie się kremu ze skórą. 
Ostatnio zaczęłam używać do nakładania kremu bb pędzla i jestem bardzo zadowolona z efektu, bo wydaje mi się, że wygląda jeszcze naturalniej. Rozsmarowuje krem kolistymi ruchami, a następnie uklepuje/dociskam dłońmi, by pozbyć się ewentualnych śladów po pędzlu.


Plusy
  • wyrównuje kolor skóry
  • dobrze kryje i stapia się ze skórą
  • wygląda naturalnie
  • nie zapycha (ważne jest jednak dobre oczyszczanie)
  • ma właściwości pielęgnacyjne
  • nie wysusza skóry
  • nie podkreśla suchych skórek
  • posiada wyższy, skuteczny filtr SPF 25 oraz PA++
  • wydajny 

Minusy
  • w zależności od użytego kremu może podkreślać pory, błyszczeć się lub szybciej ścierać
  • dla niektórych dostępność może być problemem

Podsumowując
Kremy BB od poczatku skradły moje serce, a z każdym kolejnym, jestem co raz bardziej zadowolona.
Oryginal Gold Plus spełnia maje oczekiwania i wymagania względem kremu BB.
Błyskawicznie poprawia wygląd cery, kryjąc jej mankamenty i poprawiając mi samopoczucie :) Nie jest tłusty i nie błyszczy się mocno, czego nie lubię. Daje się łatwo zmatowić, a róż czy bronzer nie zostawia na nim plam. 
Sięgam po niego z przyjemnością i wiem, że mogłabym do niego wrócić, bo daje mi komfort dobrze wyglądającej skóry, nawet jeśli pod spodem nie wszystko jest takie idealne, na jakie wygląda ;)


Wy też pokochałyście kremy BB? :)


Pozdarwiam ciepło :)
Czella

14 komentarzy:

  1. Próbowałam kilku bejbików dostępnych w drogeriach. Niestety nie zadowolił mnie żaden z nich. Pomyślałam, że może nie są to produkty dla mnie ale Ty zbiłaś mnie konkretnie z mojego tropu myślowego ;)
    Myślę teraz, że chcę go mieć, bo wydaje się być naprawdę fajnym produktem. Z resztą zdjęcia bez/z to potwierdzają.
    Jeśli to możliwe, 'poznaj' mnie proszę ze swoim ebayowym sprzedawcą (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nawet nie miałam ochoty wypróbowywać tych drogeryjnych cudów, a większość opini tylko potwierdzała mój wybór.
      Sprzedawca to sing sing girl, w tekście dodałam link do sklepu na ebay, ale możesz po prostu wpisać nazwę w wyszukiwarkę :) Na przesyłkę czekam ok. 10 dni i zawsze dostaje gratisy-próbki :)

      Usuń
    2. rzeczywiście, jakoś umknęło mi to, tym bardziej dziękuję, że napisałaś kto jest Twoim dostawcą cudów ;)

      Usuń
    3. Nie umknęło :) dodałam po Twoim pytaniu :)

      Usuń
  2. Efekt jest znakomity :) Uwielbiam bb cremy, obecnie mam z Garniera i Gosha i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, czyli znalazłaś się w grupie zadowolonych z drogeryjnych kremów BB :) Planujesz wypróbowanie azjatyckich? :)

      Usuń
  3. Prawie mnie przekonałaś..tylko te parabeny w składzie trochę mnie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ogólnie ten długaśny skład trochę przeraża, ale krem BB to chyba jedyny kosmetyk przy którym przymykam trochę na to oko :) Ale można znaleźć azjatyckie kremy BB bez tych składników.

      Usuń
  4. Daje bardzo fajny, naturalny efekt :) Nawet kolor idealny dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam kremu BB, ale fajny efekt dał u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba ;) Palanujesz czy Cię nie ciągnie? :)

      Usuń
  6. Efekt super, ja bardzo lubię kremy BB, aktualnie mam z Alterry brzoskwiniowy, fajnie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że krem z Alterry, jest kremem tonującym :) Ważne, że Tobie się sprawdza :)

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...