niedziela, 28 lipca 2013

Zakupy dwa i ciut ciut ;)

Już końcówka miesiąca (jak ten czas gna...) i czas na szybkie, małe zakupowe podsumowanie :)

Podpatrzyłam kilka rzeczy, coś miałam już upatrzone i wczoraj wyruszyłam na małe zakupowe łowy, zabierając ze sobą Luba, co by miał mnie kto poganiać i mi marudzić nad uchem ;)

Zaznaczę jeszcze, że zakupy były pourodzinowe, więc czuję się w pełni rozgrzeszona ;)


  • Lakier Essence w kolorze 106 Free Hugs (podpatrzony u Rose Vanilla klik :) ) to intensywny, barbikowy plastikowy róż. Cudny! 6.99 w Naturze.
  • Lakier Eveline w kobaltowym kolorze 811. 5,99 w Rossmannie.

W Rossmanine pojawiła się cała szafa Eveline, całość wygląda bardzo estetycznie a tusze do rzęs mają pokazane szczoteczki (w końcu, ktoś na to wpadł, brawa!). Skusiłam się na kolor, który od dawna za mną chodził.
  • Cielista kredka MySecret (podpatrzona u Megi klik) w kolorze 19 Nude. Idealna na linie wodną.
    W promocji za 4,99 w Naturze.
  • Pomadka w kredce Astor Soft Sesation Lipcolor Butter w kolorze 011 Feeling Feline. Już od jakiegoś czasu chodził za mną tego typu produkt. W końcu, po wielu namysłach zdecydowałam się na koralowo-malinową czerwień od Astor. W promocyjnej cenie w Naturze za 18,99.  
  • Balsam przeciw wypadaniu włosów z enzymem z pijawek przyszedł też w tym tygodniu. To moje grube działo wytoczone wypadaniu włosów. Liczę na to, że tak jak i innym dziewczynom, mnie też pomoże. 32 zł plus przesyłka na ukrainashop.com (bezpośredni link do balsamu klik) .


Cielista kredka i pomadka w kredce.

W jednym z ostatnich wpisów u Kosmetycznej Hedonistki (klik) zobaczyłam botki z Croppa. Już dawno na takie się czaiłam a w Croppie była akurat na nie (kolejna) wyprzedaż, ze 149,99 na 59,99 zł.
W Białostockiej Alfie były tylko w kremowym kolorze, dobrze, bo miałam łatwiejszy wybór ;) Na jesień będą jak znalazł :)



Ponadto w tym miesiącu do koszyka wpadły:
  • Błyszczyk Lovely w kolorze Coral Love. Nie jest zły, ale jest zbędny. Lepiej dołożyć i kupić coś innego. Kosztuje w regularnej cenie 7,49 w Rossmannie.
  • Rossmanowski zmiękczający krem do stóp. W komplecie z pumeksem, był wybawieniem naszych stóp po wrocławskich wędrówkach. Kosztował 3,49, o ile dobrze pamiętam.
  • Antybakteryjny żel do rąk z aloesem. Niezastąpiony w podróży pociągiem, ale też na mieście czy wszędzie tam gdzie nie ma możliwości normalnego umycia rąk. Nie pamiętam ile kosztował, kupiłam go w Rossmannie.
  • Z Korei, w ekspresowym, 10 dniowym, tempie przyszedł krem The Oriental Gold BB Cream Plus od Skin79. Jest bardzo fajny, choć próbka dużo bardziej mnie zachwyciła.
  • Cień do powiek w kredce marki Ados, kolor nr 13 (beżowa perła). Do rozświetleń tak, na całą powiekę nie.




Na deser, a raczej na dobranoc:
  • nowe rodzaje pasty Himalaya. Zakochałam się w smaku Sparkly White :)
  • peeling enzymatyczny Organic Shop Brzoskwia i Mango. Warto go kupić już dla samego zapachu ;)
  • ziołowe tabletki na sen bo: On nie może spać, bo budzą Go o świcie ptaszki, ja nie mogę spać, bo On mnie budzi, kiedy nie może spać :)



Podsumowując, jestem zadowolona a Dziewczynom dziękuję za inspiracje ;)

Coś Wam w oko wpadło, jesteście czegoś ciekawe?


Pozdrawiam bardzo ciepło ;)
Czella

15 komentarzy:

  1. Fajne zakupy :) Ten balsam przeciw wypadaniu włosów z enzymem z pijawek bardzo mnie zaciekawił :) Po przetestowaniu napisz koniecznie jak się sprawdza :)
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zdam relację :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę o czymś takim jak balsam przeciw wypadaniu włosów z.. enzymem z pijawek. Czekam na relację bo szczerze jest zaciekawiona (:
    Ach i pomadkę w kredce Astor tak bardzo chciałabym zobaczyć na ustach (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O balsamie napiszę chyba najwcześniej za miesiąc, chcę dać mu szansę :)
      A wpis o pomadce będzie w przeciągu tygodnia, też chcę ją trochę potestować :)

      Usuń
  3. Mam tego różowego słodziaka z Essence i bardzo go lubię, dobrze się nim maluje i ma fajne krycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u Ciebie go podpatrzyłam, o czym z resztą piszę ;)
      Mam go właśnie na paznokciach i rzeczywiście jest słodziaśny :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny kobaltowy lakier :) Tez mam taki żel antybakteryjny tylko, że w mniejszej wersji. Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że jest jeszcze mniejszy :) Potrafi być wybawieniem :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wygląda twarzowo i dobrze sę nosi :)

      Usuń
  6. czekam na recenzję bb kremu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten balsam przeciw wypadaniu włosów zapowiada się ciekawie :D Enzym z pijawek to ciekawy dodatek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że równie ciekawie będzie działać :)

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...