poniedziałek, 22 lipca 2013

Mniej na głowie, lżej na sercu czyli ostre cięcie

Jakoś jeszcze nigdy za specjalnie nie "chwaliłam" się włosami, nie robiłam aktualizacji czy planów pielęgnacji. Co najwyżej widzieliście ileśtam produktów do włosów i efekty farbowania. Wspominałam jeszcze
o wypadaniu.
I to właśnie wypadanie a raczej jego efekty doprowadziły mnie do podjęcia poniekąd drastycznej
w skutkach decyzji "Ścinam włosy!" Myślałam o tym od dawna. Pierwsze kroki podjęłam jakieś 1,5 - 2 miesiące temu i obcięłam ok. 10 cm takich smutnych i smętnych końcówek. Włosy zaczęły niby wyglądać lepiej, ale ponieważ ponownie zaczęły mi wypadać, po krótkim czasie znów nie byłam z nich zadowolona.
Odżyły po mojej nowej, bogatej pielęgnacji, były gładkie, miękkie i mięsiste, ale nie wyrosły mi od tego nagle nowe, długie włosy, a szkoda. Dlatego jednego, pięknego dnia zapadła w przeciągu chyba godziny decyzja "Tnę!"
Jako, że nie mam specjalnego zaufania do fryzjerów ani żadnego polecanego dla bardziej kręconowłosych
w mojej okolicy nie znalazłam, włosy obcięłam sobie sama :)

Włosy zapuszczałam w sumie przez 5 lat (oczywiście w międzyczasie rzadziej lub częściej, mniej lub bardziej je podcinałam). Miałam wizję długich loków na ślubie ale wszytko nam się poprzesuwało i włosy albo mi odrosną, albo doczepię, albo nie wiem co jeszcze do tego czasu zrobię ;)

Na pewno nie żałuję, choć troszkę mi szkoda.

Spuszone i smętnie wyprostowane ale poskręcane po kremie do loków Marc Anthony. Już nie mogłam na nie patrzeć...

 



Ścięte, umyte i trochę klapnięte.

Światło dzienne, w cieniu.



Zdjęcie z lampą/kolor trochę pogłębiony po maseczce koloryzującej. 

Włos mam cienkie, chyba zawsze takie miałam, tylko było ich więcej. Teraz są przerzedzone, wierzchnia warstwa jest jakby cały czas spuszona/odstająca przez odrastające włosy. Rzadko kiedy ładnie siedzą przyklejone do reszty włosów. Stylizatorów (lakier, pianka, żel) nie stosuje. Włosy mają odrost który prześwituje (coś się nie mogę zabrać za farbowanie).
Włosy przy twarzy chętniej się kręcą, te z tyłu lubią być bardziej proste.

Włosy obcinałam ostrymi, nie kaleczącymi końcówek,  nożyczkami do tkanin :)
Obcięłam 20 cm włosów, z 50 na 30 cm. Zrównałam je z długą już grzywką. Zaraz po cięciu myślałam, że zacznę się unosić, bo było mi tak lekko na głowie i sercu :)
Pewnie lepiej wyglądały by jeszcze trochę krótsze z tyłu, ale chyba będę je zapuszczać więc lada moment znów osiągnęły by taką długość.
Nie są to moje wymarzone włosy, ale myślę, że zrobiłam słusznie. I cały czas staram się akceptować moje włosy takie, jakie są, mając nadzieję i pracując na to aby było z nimi lepiej.

Plusy
  • wg. mnie lepiej wyglądają
  • zyskały trochę wizualnie na objętości
  • pozbyłam się przerzedzonych i niegdyś rozjaśnianych włosów
  • pozostały zdrowiutkie, nie doświadczające silnej chemii włosy
  • są lżejsze
  • łatwiej się kręcą 
  • szybciej schną, lepiej się układają
  • są mniej problemowe
  • Lub mi ich nie przygniata i nie ciągnie za nie kiedy się przytula czy mnie obejmuje
  • nie wymagają wiązania w nocy (ale i tak wiążę)

Minusy
  • są krótkie
  • mniej możliwości układania fryzów, upinania, wiązania
  • wolniej będę zużywać kosmetyki do włosów a tym samych będę rzadziej kupować coś nowego :(

Czy łatwo było mi podjąć tę decyzję? I tak i nie. Długo było mi szkoda, więc trwałam z długimi, przerzedzonymi włosami, kiedy już podjęłam decyzję poszło raz dwa i byłam i jestem bardzo zadowolona.
Czy będę nadal zapuszczać włosy? Tak, ale chyba nie będę miała takiego parcia na długie włosy :)
Czy włosomaniaczka może mieć krótkie włosy? Moim zdaniem jak najbardziej :) Myślę, że ważniejsze są zdrowe i gęste (na miarę możliwości) włosy niż długie aby tylko były długie. 
Niektórych rzeczy możliwe, że nie przeskoczymy, ale warto zrobić to, co jest możliwe by włosy by zdrowe
i piękne. Jest masę dziewczyn ze wspaniałymi, długimi włosami i jest do czego dążyć :)


Myślicie, że podjęłam słuszną decyzję?



Pozdrawiam ciepło :)
Czella

3 komentarze:

  1. haha tak to już mają kosmetykoholiczki, narzekamy na wydajność produktów, a jak za wolno się zużywają to też niedobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest tyle ciekawych kosmetyków, a tak mało włosów ;)

      Usuń
  2. no i super, nie ma co trzymać smutów na głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...