sobota, 29 czerwca 2013

Herbatint koloryzacyjny kompromis

Dziś nadszedł czas na recenzję farby do włosów Herbatint. Ale wcześniej kilka słów o moim farbowaniu włosów. 

Półtora roku temu odstawiłam chemiczne farby.  Moje włosy mają naturalnie kolor mysi blond i wiele zmian kolorów za sobą. Ostatnio farbowałam włosy henną Khadi Jasny orzech. Niestety, mimo bardzo ładnego odcienia po farbowaniu, już po jakiś 2 tygodniach kolor był już bardzo mocno wypłukany. Szukałam czegoś bardziej trwałego ale jednak naturalnego. Czytałam o bardziej naturalnych farbach typu Color&Soin czy Biokap i próbowałam się na coś zdecydować. Aż Megi wspomniała o farbie Herbatint (jej wrażenia TU). Po Jej pozytywnej recenzji zdecydowałam się na zakup. I teraz, po drugim już farbowaniu mogę coś na temat tej farby powiedzieć.





Wg producenta 
"Herbatint- opracowano z zastosowaniem minimalnej ilości składników chemicznych ,co- dzięki harmonijnemu połączeniu z wyciągami roślinnymi i ziołowymi- umożliwiło uzyskanie unikalnego składu farby, która nie tylko łagodnie i trwale barwi Twoje włosy, ale również chroni je i pielęgnuje.
Bez amoniaku Specjalnie opracowany na bazie wyciągów ziołowych i białek, HERBATINT™ wykorzystuje rozmaryn, chinowiec oraz łupinę orzecha włoskiego, aby łagodnie uwalniać barwnik. Daje naturalny, intensywny efekt na Twoich włosach. Brak szkodliwego wpływu Dzięki unikalnemu składowi, HERBATINT™ trwale barwi włosy nie niszcząc ich. Daje w efekcie naturalny, subtelny kolor, który za każdym razem wygląda wspaniale oraz powoduje, że Ty czujesz się świetnie. Naturalny blask
i połysk 
HERBATINT™ ma właściwości wzmacniające zdrowy i świetlisty połysk Twoich włosów, nie wytwarza nadmiernie jednolitego koloru, często kojarzonego z chemicznymi kolorantami. 
HERBATINT® FARBA PIELĘGNUJĄCA TWOJE WŁOSY zawiera także wyciągi z ziół: 
  • ALOE VERA 
Szczególnie bogata w enzymy, polisacharydy, witaminy A – C – E oraz sole mineralne. W trakcie nakładania działa kojąco na skórę głowy. Wzmacnia i chroni włosy. Poprawia kondycję włosów
i przyczynia się do dłuższego utrzymywania koloru.  
  • LIMNANTHES ALBA (MEADOWFOAM) 
Bogaty w witaminy E i F olejek z nasion kwiatów Meadowfoam. Zapewnia lepsze krycie i wpływa na długotrwałość koloru.
  • HAMAMELIS VIRGINIANA-Oczar wirgiński
Pielęgnuje skórę głowy, bogaty we flawonoidy oraz olejki eteryczne.
  • BETULA ALBA-Biała brzoza
Tonik do włosów i środek re-mineralizujący.
  • ECHINACEA ANGUSTIFOLIA 
Naturalny środek antyseptyczny i nawilżający."



Skład



Farba w żelu:
Laureth-5; propylene glycol; aqua; PEG-2 oleamine; ethanolamine; p-phenylenediamine; aloe barbadensis extract; PEG-75 meadowfoam seed oil; echinacea angustifolia extract; 2-amino-3 hydroxypiridinebetula alba leaf extract; hamamelis virginiana extract; p-m aminophenol; 4-chlororesorcinol; sodium metabisulfite; tetrasodium EDTA; cetrimonium chloride.

Emulsja aktywująca:
Aqua; hydrogen peroxide; etidronic acid; cetrimonium chloride.

Odżywka królewska:
Aqua; citric acid; cetyl alcohol; lanolin alcohol; aloe barbadensis extract; triticum vulgare germ oil; jojoba oil; moringa pterygosperma seed extract (and) glycerin; ascorbic acid; tocopheryl acetate; imidazolidinyl urea; methyl gluceth -20; ethoxydiglycol oleate; sodium dehydroacetate; PPG-3 benzyl ether myristate; behentrimonium chloride; sodium benzoate; rice bran oil; aroma.

Farba nie jest pozbawiona potencjalnie szkodliwych składników, na szczególną uwagę zasługuje ethanolamine oraz p-phenylenediamine.
Na temat tych składników można poczytać np. na blogu Kokardki Mysi TU i TU. A jej krótką opinie/wzmiankę na temat tej farby przeczytacie TU.

Paleta kolorów  
Paletę kolorów obejrzycie TU*
* opis i paleta kolorów pochodzą ze strony producenta

Opakowanie
Każde opakowanie zawiera:

  • 60ml farby ziołowej Herbatint w postaci żelu,
  • 60ml glikolowej emulsji aktywującej,
  • 15ml królewskiej odżywki do włosów w kremie
  • rękawiczki jednorazowe
  • polską instrukcję użycia
Konsystencja/zapach
Wlewając farbę i emulsje do miseczki/pojemnika może zaskoczyć nas ich płynna postać. Dopiero podczas mieszania, farba przyjmuje postać półpłynnego żelu. Farbę z łatwością aplikuje się na włosy, choć (prawie jak w przypadku każdej farby) należy uważać przy jej nakładaniu, bo przy nałożeniu większej ilości na pędzel, może spaść i coś ubrudzić.
Zapach jest nienachalny, dość delikatny i nawet przyjemny. Farba nie śmierdzi, nie dusi, nie piecze w oczy
i nos, nie trzeba wietrzyć pomieszczenia przy jej używaniu.

Cena/pojemność 
39,90/120 ml

Dostępność
  • w internetowym, polskim sklepie producenta TU 
  • na allegro TU
  • w sklepach eko/ze zdrową żywnością 
  • pełna lista TU 

Moja wrażenia
Zacznę od tego, że miałam kupić kolor 5N, ale się pomyliłam i wzięłam 5M :) Mahoniowy kasztan, zamiast jasnego kasztana, różnica w nazwie sumie niewielka ;) 
Farbę dostajemy w kartoniku, a w nim dwie niewielkie buteleczki z farbą i emulsją, oraz porcję odżywki, rękawiczki i obszerną ulotkę.



Kiedy farbowałam włosy po raz pierwszy, sięgały za ramiona i nie zależało mi na bardzo dokładnym kolorze włosów, a na wyrównaniu ich odcienia, ponieważ miałam chyba z 3 czy cztery odcienie na głowie, po hennie.
Przed drugim farbowaniem, ale przed ścięciem ok. 10 cm.

Moje włosy są cienkie i niestety trochę przerzedzone (wciąż walczę z wypadaniem). Zdecydowałam się na użycie połowy farby. Jeśli macie włosy gęste i/lub zależy Wam na perfekcyjnym ich pokryciu, szczególnie przy dużej różnicy między kolorem wyjściowym a docelowym, polecam zużycie całej farby.
Przy drugim farbowaniu planowałam zmieszać pozostałą mi farbę z innym odcieniem z tej serii, ale w końcu nie mogąc się zebrać do zakupów, zużyłam tylko to co miałam i wyszło idealnie :)

Zawartość buteleczek należy w miseczce ze sobą wymieszać, a jest to banalne :) Rzadki płyn zamienia się
w żel i już można nakładać na włosy. 


Aplikacja nie sprawiła mi żadnych problemów. Farbę z większą uwagą nałożyłam na odrosty i  miejsca, gdzie szczególnie zależało mi na wyrównaniu koloru. Resztę rozłożyłam już trochę byle jak
i rozmasowałam. 
Farbę trzymamy na włosach 40 minut. 

Co jest ważne:

  • farbę nakładamy na nieumyte włosy;
  • farba ma bardzo delikatny zapach, w ogóle niepodobny do farb do włosów;
  • farba nie szczypie i nie podrażnia skóry głowy; 
  • odcień który używałam brudził, ale już odcień 6N podobno nie, może chodzi o czerwienie, dlatego warto zabezpieczyć skórę tłustym kremem lub szybko zetrzeć zabrudzenie; 
  • włosy po dokładnym spłukaniu farby należy umyć delikatnym szamponem (nawet dwukrotnie, ze względu na sole amonowe, które wnikają w głąb włosa, ale dają się wypłukać); 
  • po myciu naprawdę warto użyć dołączonej odżywki królewskiej lub dobrej maski.
Dodana odżywka królewska, to bardzo przyjemny kosmetyk. Odżywka jest gęsta, bogata (ma fajny skład),
i robi dobrze włosom ;) Można też ją kupić oddzielnie, w 250 ml opakowaniu.

Przy pierwszym farbowaniu wypadło mi tylko kilka włosów, nawet mniej niż przy normalnym myciu, przy drugim było ciut gorzej, ale ze względu na wcześniejsze (czym innym spowodowane) nasilenie wypadania.

Efekt
Po farbowaniu włosy są miękkie i bardzo ładnie błyszczą, są też jakby grubsze (widać na pojedynczym włosie). Nie są przesuszone a wręcz wyglądają na odżywione i w lepszej kondycji niż przed farbowaniem. 
Zaraz po farbowaniu (drugim) nie miałam praktycznie żadnej różnicy między odrostami a resztą włosów,
z czasem, przez wypłukiwanie się koloru, delikatna różnica jest dla mnie widoczna. Mimo połowy opakowania, kolor jest równomierny, ale nie płaski. Niektóre pasma lekko różnią się intensywnością odcienia, co mi bardzo odpowiada, bo efekt jest naturalniejszy :) Farba doskonale też radzi sobie
z kryciem siwych włosów, kilka ich już mam, a Herbatint pozwolił mi na pewien czas o tym zapomnieć :)

Odrosty przed drugim farbowaniem i siwe włosy

Mokre włosy zaraz po farbowaniu


Suche włosy po farbowaniu



Trwałość
Mam wrażenie, że za pierwszym razem, farba wypłukiwała się o wiele szybciej. Przy każdym myciu woda ma zabarwienie, ale nie barwi np. poduszki. 
Między moimi dwoma farbowaniami Herbatintem minęło 1,5 miesiąca i po tym czasie kolor był znacznie wypłukany (zostały mi ciemniejsze rudości na włosach) i odrost mocno się odcinał (mysi blond od czerwonych tonów się jednak różni). 
Teraz jestem po trzech tygodniach od farbowania i kolor pojaśniał, ale nadal jest ciemny co bardzo cieszy :)

Trzy tygodnie od drugiego farbowania

Trzy tygodnie od drugiego farbowania

Trzy tygodnie od drugiego farbowania

Wybór koloru
Należy pamiętać by farbę Herbatint wybierać co najmniej o ton jaśniejszą od oczekiwanego odcienia, ponieważ kolory wychodzą ciemniejsze. Mój mahoniowy kasztan, zaraz po farbowaniu, okazał się bardzo ciemnym, wręcz trochę czarnawym brązem z czerwonawą poświatą. 
Na opakowaniu wyglądał jeszcze inaczej.


Jeśli nie macie pewności co do wyboru odpowiedniego koloru, podobno obsługa sklepu Herbatint służy pomocą.

Moja opinia
Po pierwsze, farba nie jest w 100% naturalna, ale producent wcale tego nie obiecuje :) Wszelkie bardziej wymyślne odcienie będą wymagały użycia środków chemicznych. W pełni naturalne farbowanie zapewnimy sobie dobrej jakości, certyfikowanymi ziołami ( m.in. henną, indygo, amlą). Farba zawiera sole amonowe
(Ethanolamine) i PPD (P-Phenylenediamine), warto mieć tę świadomość. Cała reszta obietnic producenta, jak dla mnie, się zgadza.
Jeśli się jednak mylę, poprawcie mnie :)

Po drugie, użycie farby jest miłe, szybkie i przyjemne :) Używając henny nie narzekałam na tę całą babraninę, ale farbując Herbatintem czułam komfort, że nie zajmuje mi to całego dnia, nic mi się nie kruszy, nie cieknie i nie muszę czekać na ostateczny efekt. Z Herbatint już po ok. godzinie (40 minut na włosach + przygotowanie/nałożenie) cieszę się ładnym kolorem i "wyjściowymi" włosami.

Po trzecie, cena. Dla mnie cena jest dość wysoka, ale biorąc pod uwagę to, że zużywam pół opakowania na raz, że z czasem kolor wypłukuje się mniej, a włosy nie są zniszczone, tylko trochę nawet na tym zyskują,  to uważam, że jest OK. 

Podsumowując, w kategorii koloryzacji włosów Herbatint jest dla mnie przyjemnym kompromisem, na który zamierzam przez pewien czas przystawać :) Czy znajdę coś jeszcze lepszego, nie wiem, to się okaże. Po moich dotychczasowych doświadczeniach z tą farbą, zdecydowanie ją polecam.


Ciekawa jestem czy używałyście farb Herbatint i czy jesteście tak samo zadowolone jak ja? :)


Pozdrawiam cieplutko :)
Czella

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...