czwartek, 16 maja 2013

Moja nowa grzywka :)

Wieść głosi, że kobieta zmienną jest. Ponieważ nie zaprzeczę, a raczej potwierdzę, zachciało mi się grzywki. Długiej, prostej, opadającej na oczy. Takiej jak kiedyś miałam i którą kochałam miłością wielką :) A że miłość bywa trudna, chyba każda z nas się o tym kiedyś przekonała,  z moją grzywką łatwo nie było. Trzeba było ją przede wszystkim prostować. Więc prostowałam (tak jak i całe włosy), długo i namiętnie, bo grzywka musiała być idealna. Była też farbowana, rozjaśniana, rozwiewała się, łapała wilgoć, wywijała, odstawała
i znów trafiała pod prostownicę. To były piękne czasy...
Teraz moja grzywa sięga mi brody i zwisa, radośnie się zakręcając, po obu stronach mojej twarzy. Prostownicy, jak i suszarki używam wyjątkowo sporadycznie, ogólnie zapuszczam włosy i dbam, więc nie uśmiechało mi się włosy ciąć i wracać do uroków posiadania grzywki (a moje włosy im krótsze, tym bardziej się kręcą).  Zmian się jednak choć malutkich, choć czasowych nadal chciało, więc w internecie pobuszowałam i grzywkę zakupiłam :)
Moja grzywka przyjechała z chin i ma się całkiem dobrze :)




Kupowałam u tego sprzedawcy: aslong111
Kosztowała mnie dokładnie: 14,26 zł z "darmową" wysyłką.
Czekałam na nią, od momentu zakupu: 20 dni (teraz wydaje mi się długo, ale szybko zleciało).

Moja grzywka przyszła w małej kopercie i folijce i była delikatnie odkształcona (włosy na środku rozchodziły się na boki). Odpowiednie rozłożenie i po niedługim czasie, wszystko wróciło na swoje miejsce. Musiałam jeszcze tylko usunąć kilka dłuższych włosków, ze środka grzywki.



Włosy są syntetyczne, gładkie, śliskie i wydaje mi się, że wyglądają dobrze. Są w kolorze nr 4, czyli dark brown.



Po bokach są dwa dłuższe pasma (nadal nie wiem czy ich nie przyciąć). 




Grzywka jest na siateczce i ma dwie zapinki (na tym mi zależało, wielu sprzedawców wysyła losowo, albo po prostu nie wiadomo z iloma klipsami sprzedają). Łatwo się ją montuje na głowie, a klipsy dość dobrze trzymają się włosów.



Ogólnie z zakupu grzywki jestem zadowolona. Niestety po dokładniejszych testach dochodzę do wniosku, że do rozpuszczonych włosów grzywka nie jest dobra, ponieważ może za bardzo odcinać się od włosów (szczególnie na czubku głowy). 




Może jeśli ktoś ma grubsze i gęstsze włosy od moich, wyglądałoby to lepiej i grzywkę udało by się bardziej wpasować, lekko przykryć pasmami włosów. Natomiast do koczka/ślimaczka/messy bun grzywka jest idealna, bo włosami maskujemy miejsce przypięcia (boczne pasma także dobrze jest dopiąć do koczka).





Grzywka nie miała jeszcze outdoorowego debiutu. Po ostatnim farbowaniu moje włosy mają czerwonawy poblask i są trochę jaśniejsze, od koloru grzywki, a nie chcę by zwracała na siebie uwagę niedopasowaniem. Czekam więc do kolejnego farbowania i pójdziemy w miasto, ja i moja grzywka ;) Jak się spisze, to może nawet wezmę ją z sobą, na szykujący mi się wyjazd :) 
A tym czasem czaje się jeszcze na dwie peruki (doszłam do wniosku, że to o wiele lepsze i wygodniejsze rozwiązanie). Może to trochę przerażające, ale kusi ;)




Nie wyobrażam sobie noszenia grzywki ani peruki na codziennie, patrzę na to pod kątem ciekawostki, zabawy, dodatku czy możliwości przetestowania, przed faktyczną zmianą fryzury. Nawet jeśli zakupiona grzywka nie będzie za często (lub nawet wcale) gościć na mojej głowie, nie będę żałować tej niewielkiej kwoty, jaką na nią wydałam. Tęsknota za grzywką i małą odmianą  po części zaspokojona :)


Co sądzicie o tego typu gadżetach? Zdecydowałybyście się na dopinaną grzywkę?



Pozdrawiam ciepło :)
Czella

2 komentarze:

  1. wygląda super, lepiej niż sobie takie grzywki wyobrażałam. właśnie chciałabym sobie jakąś kupić, więc dzięki za tego posta! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze nie kupiłaś grzywki a masz włosy w kolorze grzywki, to chętnie wyślę Ci swoją. W końcu jej nie nosiłam a teraz jestem ruda, więc mi i tak się nie przyda. Jeśli jesteś chętna, napisz na czella.blog@gmail.com i podaj mi swój adres :)

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...