poniedziałek, 18 marca 2013

Odżywka Eveline 8w1 Total Action

Odżywka Eveline zdążyła zdobyć rzesze zwolenników i przeciwników oraz wzbudzić wiele kontrowersji.
Odżywkę kupiłam chyba we wrześniu, od tego czasu używałam jej kilkakrotnie, w różnych konfiguracjach.
Zdania podczas jej używania miałam skrajne i potrzebowałam czasu na jej ocenę.
Przyszedł czas, kiedy gotowa jestem wypowiedzieć się na temat tej odżywki.





Według producenta
Eveline Nail Therapy Professional 8w1 Total Action
Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail (tytan i diament) wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.

Uwaga: Zawiera 2% formaldehydu. Przed użyciem należy zabezpieczyć skórki oliwką lub kremem, a przed rozpoczęciem kuracji wykonać próbę uczuleniową.


Skład
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.

Cena:
Ok 10 zł.

Opakowanie/konsystensja
Kwadratowa, estetyczna buteleczka o pojemności 12ml.
Pędzelek w sam raz, konsystencja półpłynna, odpowiednia porcja nie rozlewa się samoistnie po paznokciu.
Po pół roku od otwarcia, delikatnie gęstnieje.


Słowem wstępu
Sięgnęłam po tę odżywkę, ponieważ moje paznokcie praktycznie stale się rozdwajały i łamały po bokach.
Przed kupnem zrobiłam mały rekonesans oprócz bardzo pozytywnych opinii, spotkałam się także z relacjami na temat jej możliwego szkodliwego działania, w tym bólu paznokci i opuszków, onycholizę.
Onycholiza to stan, w którym dochodzi do odwarstwiania płytki paznokcia od jego łożyska i nagromadzenia pod nim powietrza, jednym z powodów może być narażenie na środki chemiczne.

Stosowanie
Odżywkę używałam według zaleceń producenta, co dzień jedna warstwa odżywki (jedna na drugą), po tym czasie zmywałam i zaczynałam od początku. Taką procedurę powtarzałam przez 7 dni. Dla mnie z ulotki jasno nie wynika ile czasu powinno się ją stosować, poprzestałam na 10 dniach, odwołując się do zapewnień producenta, że po tym czasie paznokcie zostaną wzmocnione. Obawiałam się jej ewentualnego szkodliwego działania.
Przez pierwsze 4 dni wszystko było w porządku, przy drugiej turze doświadczyłam pewnego bólu paznokci.

Efekty
Podczas stosowania paznokcie wyglądały ładnie, kolejne warstwy lakieru dawały efekt ala francuski manicure. Paznokcie były twarde i odporne na urazy mechaniczne. Po zmyciu odżywki nie były już tak twarde.
Paznokcie nie rozdwajały się i przestały się łamać, a ten stan utrzymywał się bardzo długi czas.

Niestety po skończonej 7 dniowej kuracji zauważyłam czerwone półksiężyce poniżej białych końcówek paznokci, następnie pojawiły się białe zacieki i jakby lekkie odchodzenie płytki od łożyska, co skojarzyłam
z początkami onycholizy. Przestraszyłam się. Odstawiłam wszelkie lakiery i czekałam na rozwój wypadków, stosowałam także olej czarnuszki i tamanu.
Czerwone półksiężyce powracały po kontakcie ze zmywaczem (który wcześniej nie dawał takiego efektu).
Paznokcie powoli dochodziły do normy, a ja postanowiłam już więcej nie wracać do tej odżywki.

Po dłuższym czasie (ok 2 miesiące), kiedy  lęk o to, że paznokcie mi odpadną się zatarł, postanowiłam zrobić kolejne podejście do odżywki.
Miałam zamiar powtórzyć 7 dniową kurację, jednak 5 dnia, ze względu na ból zrezygnowałam. Paznokcie się wzmocniły, jednak ból był dla mnie wystarczającym ostrzeżeniem.
Mimo to, podeszłam do odżywki raz jeszcze. Przy pojedynczej, a nawet podwójnej warstwie nie miałam żadnych dolegliwości, dlatego zaczęłam używać odżywki jako lakier bazowy, pod lakier kolorowy. Postępowałam tak przez ok. 3-4 tygodnie. W tym czasie, nie doświadczyłam żadnych dolegliwości, jednak takie rozwiązanie było kompletnie chybione. Spowodowało osłabienie paznokci, które stały się bardziej miękkie, matowe, pojawiły się na nich brązowe plamki a jeden z paznokci pękł pionowo.

Podczas stosowania nie zabezpieczałam skórek, ale starałam się unikać ich kontaktu z odżywką. Delikatnie się przesuszyły.

Kontrowersje

Jedną z substancji aktywnych odżywki jest formaldehyd. Jest to substancja konserwująca i silnie drażniąca oraz alergizującą, a także zaliczana do substancji rakotwórczych trzeciej kategorii.
Formaldehyd dodawany jest do wielu kosmetyków, często nawet nie jest wymieniany w składzie, ze względu na niskie stężenie ( od 0,05 %). Wiele osób może być wrażliwsze na działanie formaldehydu, wywołując reakcją alergiczną.  Formaldehyd może przenikać poprzez porowatą pytkę paznokcia i docierać do łożyska, działając na nie drażniąco, powołując niepożądane skutki uboczne. W oświadczeniu na temat tej odżywki producent zaleca odstawić alergen,  zastosować lek antyalergiczny i oliwkę dla dzieci na paznokcie.

Producent zapewnia, że odżywki ( cała seria, w tym ta 8 w 1) są dokładnie przebadane i posiadają certyfikaty które, dopuszczają je do sprzedaży, m.in. posiadają świadectwo bezpieczeństwa oraz zostały zgłoszone do Instytutu Medycyny Pracy.

Na podstawie moich reakcji oceniam, że znalazłam się w grupie osób wrażliwych, a coraz liczniejsze negatywne opinie w internecie, mogą świadczyć, że ta grupa się powiększa.

Moja opinia
Jeśli chcecie wypróbować odżywkę Eveline Total Action 8 w 1 ( lub jakąkolwiek odżywkę z formaldehydem ), przede wszystkim polecam stosować się do zaleceń producenta. Nie stosować jej non-stop, malować cienką warstwą, nie stosować pod inny lakier i co chyba najważniejsze, obserwować paznokcie i odstawić w przypadku pojawienia się reakcji niepożądanych. To nie prawda, że jak boli, to znaczy, że działa i że dla piękna trzeba cierpieć.
Leczenie onycholizy może być długotrwałe i uciążliwe, a przecież każda z nas chce mieć zdrowe i piękne paznokcie.

Ja do niej nie powrócę, bo ryzyko jest dla mnie zbyt duże, staram się teraz także, o ile to możliwe, unikać
w lakierach formaldehydu. 

Nie chcę Was zniechęcać do tej odżywki, a jedynie uprzedzić, że takie działanie może się pojawić.

Miałyście do czynienia z odżywkami Eveline, jakie macie z nią/nimi doświadczenia?





Pozdrawiam słonecznie :)
Czella

4 komentarze:

  1. słuszne uwagi:) dzięki za fajny wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że okazał się przydatny :)

      Usuń
  2. potwierdzam miałam to samo , a nawet gorzej . ja po prostu odradzam tą odzywkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Leczę moje późno cie już prawie pół roku antybiotykami. Jest trochę lepiej ale dziś spróbuję kuracje olejem z drzewa herbacianego. Może on chociaż trochę pomoże. Stan moich paznokci jest o wiele gorszy od twoich, ale zobaczę co olejek zdziała.

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...