wtorek, 26 marca 2013

Pasta do zębów BioRepair Plus, Biorepair Night

Ostatnio było o szczoteczkach (tu), a dziś dla uzupełnienia będzie o paście do zębów. Chcę napisać
o konkretnej paście, nie ogólnie tym temacie, jednak przydałoby się kilka zdań słowem wstępu.
Ponieważ od dłuższego czasu staram się wybierać bardziej naturalne produkty, pasta do zębów nie jest tu wyjątkiem. To, co jest dla mnie najważniejsze, to brak w paście fluoru. O szkodliwości fluoru na cały organizm oraz zęby możecie poczytać w internecie (np. tu, poszukajcie też innych artykułów). 
Dobrze także, żeby pasta nie zawierała SLSów, parabenów czyli ogólnie tego, czego dużo z nas unika w innych kosmetykach/środkach higieny. Dobra pasta powinna być naładowana wyciągami roślinnymi wzmacniającymi nasze zęby i dziąsła lub powinna zawierać inne, skuteczne i zdrowe składniki, które taki efekt nam zapewnią.
Jeśli nasze zęby czy dziąsła wymagają specjalnego traktowania, pasta jakiej używamy powinna być odpowiednio dobrana, tak by spełniać nasze indywidualne potrzeby.
Tak też jest w moim przypadku. Moje zęby trochę przeszły (leczenie ortodontyczne, chirurgiczne), w wyniku czego mam odsłaniające się szyjki zębowe, dopadła mnie w pewnym momencie nadwrażliwość a także mam potrzebę remineralizacji szkliwa. Na moje potrzeby odpowiedziała pasty BioRepair. Używam BioRepair Plus Wrażliwe zęby oraz Biorepair Night, dodatkowo stosuję płyn do płukania ust Biorepair Plus.



Według producenta
BioRepair Plus Wrażliwe Zęby
Pasta do zębów BioRepair Plus Wrażliwe Zęby naprawia powierzchnię szkliwa i jest przeznaczona do codziennego stosowania. Została opracowana specjalnie do wrażliwych zębów. Odbudowuje naturalną barierę, która zmniejsza wrażliwość zębów. Chroni dziąsła oraz skutecznie zwalcza próchnicę i nieświeży oddech.

Każdego dnia zęby są narażone na działanie bodźców mechanicznych (szczoteczka do zębów) i chemicznych (pokarmy i kwasy), powodujących mikroskopijne, niezauważalne zarysowania, pęknięcia i szczeliny,
w których gromadzi się osad, bakterie i barwniki. Z czasem może to prowadzić do poważniejszych uszkodzeń, takich jak próchnica oraz starcie i utrata połysku szkliwa.
Pasta do zębów BioRepair Wrażliwe Zęby zawiera aktywne mikrocząsteczki o takiej samej strukturze
i składzie jak struktura zębów. Mikrocząsteczki tworzą warstwę ochronną na powierzchni zębów, odbudowują jej strukturę i łagodzą ból związany z nadwrażliwością zębów, odczuwany w czasie jedzenia gorących lub zimnych pokarmów lub mycia zębów.
BioRepair Wrażliwe Zęby skutecznie zwalcza również płytkę bakteryjną i kamień nazębny.

Cym są cząsteczki Microrepair?
Cząsteczki Microrepair są to niezwykle małe cząsteczki (wielkości 10-100 miliardów razy mniejsze niż metr) substancji zwanej substytutem apatytu węglanowego cynku, która ma strukturę bardzo zbliżoną do struktury szkliwa zębowego. To właśnie z tego podobieństwa wynika fakt, iż mikrokryształy posiadają zdolność do odbudowy zębiny oraz szkliwa.
BioRepair Plus Wrażliwe Zęby zawiera ok. 46 % aktywnych mikrocząsteczek MICROREPAIR.
BioRepair został opracowany przez BlanX we współpracy z laboratorium LEBSC Uniwersytetu w Bolonii.




Skład
Aqua, Zinc Hydroxypatite *, Glycerin, Sorbitol, Cellulose Gum, PEG-32, Silica, Sodium Myristoyl Sarcosinate, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Aroma,  Sodium Saccharin, Citric Acid, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate.
*microrepair




BioRepair Night
Biorepair Night chroni Twoje zęby przed atakiem kwasów i bakterii, ponieważ ma działanie przeciwbakteryjne oraz zapewnia świeży oddech. W nocy nasze zęby narażone są na atak kwasów powstałych po posiłku i nawet, jeżeli używasz do czyszczenia zwykłej pasty do zębów, i tak powstają niewidoczne szczeliny, w których gromadzi się kamień, bakterie i pigment, powodujące próchnicę, pogorszenie stanu zębów i utratę ich blasku.
Pasta do zębów Biorepair Night zawiera bioaktywne mikrocząsteczki, podobne swym składem i strukturą do tych , z których zbudowane są zęby (mikrocząsteczki Microrepair). Łączą się one ze strukturą szkliwa i zębiny, przenikając do najmniejszych szczelin zęba i naprawiając w ten sposób jego powierzchnię. Ponadto, jony cynku uwalniane przez mikrocząsteczki Microrepair i cynk PCA mają działanie przeciwbakteryjne oraz zapobiegają powstawaniu kamienia nazębnego i przykrego oddechu. W nocy na zębach pasta Biorepair Night tworzy powłokę ochronną o przedłużonym działaniu,dzięki czemu oddech po przebudzeniu rano jest świeży,
a zęby długo pozostają zdrowe.
Cząsteczki Biorepair przyczyniają się do przywrócenia optymalnej mineralizacji szkliwa i zębiny, a ponieważ pasta nie zawiera fluoru, mogą jej bezpiecznie stosować także dzieci poniżej 7 lat.
Pasta BioRepair Night zawiera ok. 15 % cząsteczek MICROREPAIR.




Skład
Aqua, Zinc Hydroxyapatite*, Hydrated Silica, Sorbitol, Glycerin, Silica, Aroma, Cellulose Gum,  Xylitol, Zinc PCA, Sodium Myristoyl Sarcosinate, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Tetrapotassium Pyrophosphate, Sodium Saccharin, Zinc Citrate, Citric Acid, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Limonene.
*microrepair


Pasty Biorepair nie zawierają:

  • Fluoru
  • SLSów
  • Dwutlenku tytanu ( Znalazłam informację, że badania przeprowadzane w 2011 r. na paście do zębów zawierającej nanocząstki wykazały, że dwutlenek tytanu może wywołać stan zapalny
    w płucach podobny do powodowanego przez azbest!)
  • Parabenów


Cena
Ok. 19,90 za 100 ml Biorepair Plus Wrażliwe Zęby,  za 75 ml Biorepair Night, za 500 ml Biorepair Płyn
do płukania ust.

Dostępność
Apteki, sklepy i apteki internetowe, Allegro.

Cechy pasty
Pasta jest koloru białego, jest dość miękka, dobrze się pieni, jednak piana jest bardziej wodnista.
Ma delikatny, lekko słodkawy, miętowy smak. Nie podrażnia, "nie wypala" śluzówki jamy ustnej.
Pozostawia na zębach lekko wyczuwalny filtr ochronny. Oczywiście też dobrze czyści zęby :)
Ząbki są gładkie i błyszczące.
Pasta jest wydajna, porcja wielkości groszku jest wystarczająca.
Produkcja włoska.





Moja opinia

Biorepair Plus Wrażliwe Zęby
Kupiłam pastę głownie ze względu na nadwrażliwość zębów  i obiecywaną odbudowę szkliwa (wcześniej używałam preparatu typu "szkliwo w płynie", ze średnim skutkiem). Po zużyciu jednej tubki pasty Biorepair Plus Wrażliwe Zęby zapomniałam o problemie nadwrażliwości i dyskomfortu w czasie mycia zębów. Wcześniej nawet kanapka z pomidorem o temperaturze pokojowej potrafiła wywołać nieprzyjemne odczucia, nie mówiąc o lodach czy zimnych napojach. Oczywiście, nadal czuję kiedy coś jest zimne czy gorące (co ważne, staram się nie spożywać zaraz po sobie produktów/napojów w tych dwóch, skrajnych temperaturach), jednak nie wiąże się to już z bólem.
Mam także wrażenie, że ryski na szkliwie jakie zostały po ściągnięciu aparatu zmniejszyły się i zęby są gładsze. Pod mikroskopem nie miałam okazji porównać, ale myślę, że jest lepiej :)
Pastę Biorepair używam razem ze szczoteczką Curaprox Ultra Soft i od tego czasu mycie zębów to dla mnie prawdziwa przyjemność :) Dziąsła nie bolą, nie krwawią, odsłonięte szyjki zębowe też wcale nie dokuczają, ogólnie jest super :)
Teraz jestem w trakcie trzeciej tubki, każdą używałam w odstępach czasu, więc nie trzeba cały czas używać aby efekt był utrzymany (choć pewnie tak było by lepiej). Od pewnego czasu, dla wzmocnienia efektu, używam do kompletu płukanki i pasty na noc.


Biorepair Night
Używam jej dopiero ok. tygodnia a już widzę  i czuję jej działania. Specyficzny filtr/nalot za zębach, który tworzy się w nocy (śpię z rozchylonymi ustami, dlatego u mnie ten problem jest większy), już po pierwszym użyciu pasty, zmniejszył się. Jest to dla mnie wyraźna oznaka ochronnego i przeciwbakteryjnego działania pasty.

Biorepair Płyn do płukania ust
Ma białawy kolor, jest trochę gęstszy (nie rozcieńcza się go) i ma intensywny miętowy smak, mnie czasem aż pali w buzi (tego akurat nie lubię). Odświeża, uzupełnia działanie pasty, dobre rozwiązanie w ciągu dnia, pomiędzy myciem zębów (można przelać do małej buteleczki i mieć z sobą w torebce).

Minusy

  • zbyt rzadka piana, wylewająca się z buzi, trudno umyć zęby tuż przed wyjściem, kiedy ma się już nałożony makijaż ;)
  • płyn do ust za bardzo miętowy, choć wiem, że niektórzy lubią jak smali :)


Podsumowanie
Na ten moment, jest to najlepsza pasta jakiej używałam :) Zrobiła wszystko, czego od niej oczekiwałam. Zlikwidowała nadwrażliwość, wygładziła i w moim odczuciu wzmocniła szkliwo.
Na pewno wypróbuję jeszcze inne pasty (mam na oku m.in. jedną z past BlanX), ale do Biorepair będę wracała. Na drogeryjne pasty od dawna nawet już nie patrzę...

Jeśli macie problem z nadwrażliwością, chcecie wzmocnić szkliwo czy po prostu dbacie o zęby, gorąco polecam sięgnąć do którąś z past Biorepair :)



Pozdrawiam :)
Czella

piątek, 22 marca 2013

Szczoteczka CURAPROX 5460 Ultra soft

Dziś będzie o sprawach zasadniczych, czyli higienie a dokładnie o higienie jamy ustnej.
Chcę Wam przedstwaić najcudowniejszą i najukochańszą szczoteczkę na świecie :)




Wg producenta: 
CURAPROX 5460 Ultra soft  to supermiękka, atraumatyczna, manualna szczoteczka do zębów.
Na główce tej szczotki umieszczono ponad 5460 ultracienkich (0,1 mm), ciasno stłoczonych włosków. Wyjątkowo delikatne włoski wykonane są z tworzywa CUREN docierają do każdego miejsca wokół zęba
i dziąsła, nie wycierając przy tym szyjki zęba. Doskonale czyści powierzchnię zęba, masuje dziąsła nie powodując krwawień - idealna do czyszczenia zębów metodą Bass.
Włosie Curen nie robi się sztywne pod wpływem wilgoci, dzięki czemu zachowuje swą naturalną delikatność
i miękkość.

Zalety ultra cienkiego włosia CUREN:
Włosie zwykłych szczoteczek do zębów jest za twarde aby usunąć płytkę bakteryjną z bruzdy zębowej (miejsce styku zęba z dziąsłem) bez stosowania nadmiernego nacisku. Konsekwencją tego jest albo złe oczyszczenie zęba albo uszkodzenie go wraz z przyzębiem i dziąsłem. Szkody spowodowane codziennym „szorowaniem” zębów zwykłymi szczoteczkami z grubym twardym, nylonowym włosiem powodują nieodwracalne zmiany („cofanie” się dziąseł).
Używając szczoteczki CURAPROX CS 5460 Ultra Soft posiadającą włosie CUREN już lekki nacisk wystarczy aby dokładnie usunąć płytkę bakteryjną bez uszkodzeń dziąseł.




Cena
Ok. 10-13 zł (plus koszt wysyłki). Korzystnie jest kupować trójpaki :)



Dostępność
Sklepy stomatologiczne, sklepy i apteki internetowe.

Wg mnie:
To chyba pierwszy przypadek, kiedy od początku do końca, mogę potwierdzić obietnicę producenta. 
To najwspanialsza szczoteczka jaką kiedykolwiek używałam, a używałam ich trochę :) Jest mięciutka i jej używanie to zupełnie nowa jakość :) Szczoteczka jest idealna dla osób z nadwrażliwością zębów, wrażliwymi dziąsłami, odsłoniętymi szyjkami zębowymi.
Czyści delikatnie i dokładniej od standardowych szczoteczek, jednocześnie nie uszkadzając szkliwa i dziąseł. Ma mniejszą główkę i dobrze leży w dłoni. Dodatkowo dostępna jest w wielu pięknych kolorach, dzięki czemu jej używanie jest jeszcze przyjemniejsze :)

Dostępne są trzy wersje tej szczoteczki: soft, super soft i ultra soft. Używam i gorąco polecam :)


środa, 20 marca 2013

Joko Preparat proteinowo-krzemowy

Hej :)

Poprzednio pisałam o odżywce Eveline Total Action 8 w 1, dziś trochę dla kontrastu pragnę napisać o innym preparacie do paznokci.


Po moich ostatnich odżywkowych doświadczeniach, potrzebowałam czegoś skutecznego, ale nie agresywnego
i zdecydowanie bez drażniącego moje paznokcie formaldehydu. 
Gdzieś natknęłam się na pozytywne opinie o odżywce Joko i przy najbliższej okazji postanowiłam ją nabyć. Kupowałam na Allegro, bo nie mam dostępu do dobrze zaopatrzonych drogerii, a w sieciówkach tego typu firmy są, jak wiecie niedostępne. 




Według producenta

Proteinowo-krzemowa odżywka JOKO pochodzi z serii Odżywek szybkiego reagowania, które szybko przynoszą rezultaty. Odżywka nawilża i nanosi warstwę, która stanowi ochronę zabezpieczającą paznokcie przed rozdwajaniem oraz przed przebarwieniami. Wzmacnia i zasklepia uszkodzenia. Swoje właściwości zawdzięcza cennym składnikom. Zawiera proteiny pszenicy, związki krzemu i witaminę C. Nie zawiera aldehydu mrówkowego, toluenu, DBP i kamfory. Stosowanie odżywki polepsza kondycję paznokci, stają się one mocniejsze i są mniej podatne na rozdwajanie.


Sposób stosowania:
1. Nakładać jedną warstwę jako podkład.
2. Nakładać dwie warstwy jako lakier do paznokci.





Skład
Ethyl acetate, butyl acetate, nitrocellulose, isopropyl alcohol, adipic acid/neopentyl glycol/trimellitic anhydride copolymer, acetyl tributyl citrate, acrylates copolymer, PEG-8/SMDI copolymer, tosylamide/epoxy resin, benzophenone-3, trimethylpantanedyildibenzoate, dimethyloxobenzodioxiasilane, polyvinyl butyral, hydrolyzed wheat protein, magnesium ascorbyl phosphate, CI 26100, CI15850, CI 4700. 






Opakowanie/konsystencja
Preparat dostajemy w blistrze, co daje nam pewność, że nikt przed nami go nie otwierał.
Fajne kwadratowe opakowanie mieszczące 10 ml. Odżywka w przejrzystym, różowym kolorze. Koloru nie widać na paznokciach. Konsystencja dość płynna, pędzelek sztywniejszy, raczej smukły (dla mnie mógłby być ciut grubszy/szerszy). Nakłada się bezproblemowo, szybko wysycha.
Najsłabszym punktem jest nakrętka, jest dość nieporęczna i krucha. Nie dokręca się (by była równo, w linii)
i mimo ostrożnego traktowania, pęka.






Cena
6-9 zł.

Działanie
Po Eveline poje paznokcie były miękkie, matowe i pękały. Chciałam dać im odpocząć i nie kładłam na nie nic, jednak czułam dyskomfort, nie estetyczny, a fizyczny. Dość trudno to określić, ale czułam coś w rodzaju suchości paznokci. Kiedy tylko odżywka do mnie dotarła i nałożyłam ją na paznokcie i poczułam po prostu ulgę, jakby paznokcie ją spijały :)
Nałożyłam dwie warstwy, w kolejnych dniach dołożyłam jeszcze kolejne. Tak nosiłam kilka dni, po czym zmyłam i zaczęłam od nowa. Po pierwszym zmyciu, można było dostrzec, że paznokcie zaczęły odzyskiwać połysk. 
Od tamtego czasu minęły dwa  miesiące, preparat stosuję pod lakier kolorowy, ok. 2 razy na 10 dni.
Paznokcie są grubsze, twardsze, odporne na urazy mechaniczne ( m.in. sporo ćwieków  ponabijałam bez uszczerbku ), nie rozdwajają się, przestały pękać, ciemne plamki zniknęły, nic mnie nie bolało.
Na jednym z paznokci od długiego czasu miałam poprzeczne rowki (paznokieć rósł taki cały czas), teraz paznokieć rośnie gładki.
Całe życie mam pionowe bruzdy na paznokciach, mam wrażenie, że są obecnie trochę płytsze.
Pokładałam nadzieję w tej odżywce, ale po opiniach na wizaż.pl, trochę zwątpiłam w swój wybór. Po dwumiesięcznym regularnym stosowaniu (efekty widziałam i czułam dużo wcześniej), jestem z niej bardzo zadowolona :) Nie jest idealna, ale zrobiła, co zrobić miała :)

Minusy 
  • Po 2-3 dniach zaczyna lekko odpryskiwać, później może nawet schodzić płatami;
  • Nie przedłuża trwałości lakieru, ale po nałożeniu top coatu (też Joko) wszystko jest ok :) ;
  • Pękająca nakrętka.



Jak wynika z powyższego opisu, korzystne działanie preparatu zdecydowanie przewyższa jego minusy.
Nie jestem w stanie zagwarantować Wam takiego samego działania (o to powinien zadbać producent), ale ja 
jestem naprawdę zadowolona i mogę tę odżywkę polecić :)


Nie jestem pewna czy ponownie kupię właśnie tę odżywkę, ale tylko dlatego, że Joko ma w swojej ofercie jeszcze wiele ciekawych preparatów do pielęgnacji paznokci, które chętnie wypróbuję.



poniedziałek, 18 marca 2013

Odżywka Eveline 8w1 Total Action

Odżywka Eveline zdążyła zdobyć rzesze zwolenników i przeciwników oraz wzbudzić wiele kontrowersji.
Odżywkę kupiłam chyba we wrześniu, od tego czasu używałam jej kilkakrotnie, w różnych konfiguracjach.
Zdania podczas jej używania miałam skrajne i potrzebowałam czasu na jej ocenę.
Przyszedł czas, kiedy gotowa jestem wypowiedzieć się na temat tej odżywki.





Według producenta
Eveline Nail Therapy Professional 8w1 Total Action
Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail (tytan i diament) wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.

Uwaga: Zawiera 2% formaldehydu. Przed użyciem należy zabezpieczyć skórki oliwką lub kremem, a przed rozpoczęciem kuracji wykonać próbę uczuleniową.


Skład
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.

Cena:
Ok 10 zł.

Opakowanie/konsystensja
Kwadratowa, estetyczna buteleczka o pojemności 12ml.
Pędzelek w sam raz, konsystencja półpłynna, odpowiednia porcja nie rozlewa się samoistnie po paznokciu.
Po pół roku od otwarcia, delikatnie gęstnieje.


Słowem wstępu
Sięgnęłam po tę odżywkę, ponieważ moje paznokcie praktycznie stale się rozdwajały i łamały po bokach.
Przed kupnem zrobiłam mały rekonesans oprócz bardzo pozytywnych opinii, spotkałam się także z relacjami na temat jej możliwego szkodliwego działania, w tym bólu paznokci i opuszków, onycholizę.
Onycholiza to stan, w którym dochodzi do odwarstwiania płytki paznokcia od jego łożyska i nagromadzenia pod nim powietrza, jednym z powodów może być narażenie na środki chemiczne.

Stosowanie
Odżywkę używałam według zaleceń producenta, co dzień jedna warstwa odżywki (jedna na drugą), po tym czasie zmywałam i zaczynałam od początku. Taką procedurę powtarzałam przez 7 dni. Dla mnie z ulotki jasno nie wynika ile czasu powinno się ją stosować, poprzestałam na 10 dniach, odwołując się do zapewnień producenta, że po tym czasie paznokcie zostaną wzmocnione. Obawiałam się jej ewentualnego szkodliwego działania.
Przez pierwsze 4 dni wszystko było w porządku, przy drugiej turze doświadczyłam pewnego bólu paznokci.

Efekty
Podczas stosowania paznokcie wyglądały ładnie, kolejne warstwy lakieru dawały efekt ala francuski manicure. Paznokcie były twarde i odporne na urazy mechaniczne. Po zmyciu odżywki nie były już tak twarde.
Paznokcie nie rozdwajały się i przestały się łamać, a ten stan utrzymywał się bardzo długi czas.

Niestety po skończonej 7 dniowej kuracji zauważyłam czerwone półksiężyce poniżej białych końcówek paznokci, następnie pojawiły się białe zacieki i jakby lekkie odchodzenie płytki od łożyska, co skojarzyłam
z początkami onycholizy. Przestraszyłam się. Odstawiłam wszelkie lakiery i czekałam na rozwój wypadków, stosowałam także olej czarnuszki i tamanu.
Czerwone półksiężyce powracały po kontakcie ze zmywaczem (który wcześniej nie dawał takiego efektu).
Paznokcie powoli dochodziły do normy, a ja postanowiłam już więcej nie wracać do tej odżywki.

Po dłuższym czasie (ok 2 miesiące), kiedy  lęk o to, że paznokcie mi odpadną się zatarł, postanowiłam zrobić kolejne podejście do odżywki.
Miałam zamiar powtórzyć 7 dniową kurację, jednak 5 dnia, ze względu na ból zrezygnowałam. Paznokcie się wzmocniły, jednak ból był dla mnie wystarczającym ostrzeżeniem.
Mimo to, podeszłam do odżywki raz jeszcze. Przy pojedynczej, a nawet podwójnej warstwie nie miałam żadnych dolegliwości, dlatego zaczęłam używać odżywki jako lakier bazowy, pod lakier kolorowy. Postępowałam tak przez ok. 3-4 tygodnie. W tym czasie, nie doświadczyłam żadnych dolegliwości, jednak takie rozwiązanie było kompletnie chybione. Spowodowało osłabienie paznokci, które stały się bardziej miękkie, matowe, pojawiły się na nich brązowe plamki a jeden z paznokci pękł pionowo.

Podczas stosowania nie zabezpieczałam skórek, ale starałam się unikać ich kontaktu z odżywką. Delikatnie się przesuszyły.

Kontrowersje

Jedną z substancji aktywnych odżywki jest formaldehyd. Jest to substancja konserwująca i silnie drażniąca oraz alergizującą, a także zaliczana do substancji rakotwórczych trzeciej kategorii.
Formaldehyd dodawany jest do wielu kosmetyków, często nawet nie jest wymieniany w składzie, ze względu na niskie stężenie ( od 0,05 %). Wiele osób może być wrażliwsze na działanie formaldehydu, wywołując reakcją alergiczną.  Formaldehyd może przenikać poprzez porowatą pytkę paznokcia i docierać do łożyska, działając na nie drażniąco, powołując niepożądane skutki uboczne. W oświadczeniu na temat tej odżywki producent zaleca odstawić alergen,  zastosować lek antyalergiczny i oliwkę dla dzieci na paznokcie.

Producent zapewnia, że odżywki ( cała seria, w tym ta 8 w 1) są dokładnie przebadane i posiadają certyfikaty które, dopuszczają je do sprzedaży, m.in. posiadają świadectwo bezpieczeństwa oraz zostały zgłoszone do Instytutu Medycyny Pracy.

Na podstawie moich reakcji oceniam, że znalazłam się w grupie osób wrażliwych, a coraz liczniejsze negatywne opinie w internecie, mogą świadczyć, że ta grupa się powiększa.

Moja opinia
Jeśli chcecie wypróbować odżywkę Eveline Total Action 8 w 1 ( lub jakąkolwiek odżywkę z formaldehydem ), przede wszystkim polecam stosować się do zaleceń producenta. Nie stosować jej non-stop, malować cienką warstwą, nie stosować pod inny lakier i co chyba najważniejsze, obserwować paznokcie i odstawić w przypadku pojawienia się reakcji niepożądanych. To nie prawda, że jak boli, to znaczy, że działa i że dla piękna trzeba cierpieć.
Leczenie onycholizy może być długotrwałe i uciążliwe, a przecież każda z nas chce mieć zdrowe i piękne paznokcie.

Ja do niej nie powrócę, bo ryzyko jest dla mnie zbyt duże, staram się teraz także, o ile to możliwe, unikać
w lakierach formaldehydu. 

Nie chcę Was zniechęcać do tej odżywki, a jedynie uprzedzić, że takie działanie może się pojawić.

Miałyście do czynienia z odżywkami Eveline, jakie macie z nią/nimi doświadczenia?





Pozdrawiam słonecznie :)
Czella

sobota, 16 marca 2013

Nivea Lip Butter


Witajcie :)

Po kolejnej długaśniej przerwie, w końcu wygospodarowałam chwilkę na małą recenzję.

Od jakiegoś czasu masełko Nivea szturmem zdobywa usta Polek :) A ponieważ dostępna jest wersja karmelowa, nie mogło być inaczej, masełko zdobyło i moje usta ;)





Według producenta
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem. Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.

W sprzedaży są do wyboru 4 zapachowo/smakowe: wspomniany karmel, malina, wanilia i makadamia oraz wersja oryginalna. Wydaje mi się, że to właśnie zapach jest głównym atutem tego produktu :)




Opakowanie
Masełko dostajemy w estetycznym metalowym, matowym pudełeczku. Nie jest to niestety higieniczne rozwiązanie.
Czasem małe trudności może sprawić otwarcie kosmetyku, opakowanie nie jest zakręcane tylko działa
"na wcisk". Trochę jak opakowanie pasty do butów, tylko bez sprytnego dynksu do podważania ;)


Pojemność
 16.7 g/19 ml

Ja swoje opakowanie używam kilkakrotnie w ciągu dnia, od ponad miesiąca, sięgnęłam denka, ale myślę,
że starczy jeszcze spokojnie na miesiąc. Jak dla mnie, masełko jest wydajne.


Cena
10,99 w drogerii Rossmann




Skład
Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891, CI 77492

Skład nie zachwyca, ale też nie jest tragiczny. Na pierwszym miejscu krystaliczny mineralny wosk, na drugim parafina (olej mineralny), oba otrzymywane z ropy naftowej. Działają pośrednio nawilżająco. Potem mamy emulgator. Dalej jednak masło shea, olej rycynowy i migdałowy. Kompozycję dopełnia woda, gliceryna, przeciwutleniacz, aromat, dwutlenek tytanu i wodorotlenek żelaza (barwniki jak się domyślam).


Zapach/smak
Coś cudownego! Pachnie karmelkami/krówkami, słodko i apetycznie a przy tym naturalnie.
Przy zlizaniu praktycznie nic nie czuć, może lekki krówkowy aromat.





Konsystencja
Na początku masełko jest umiarkowanie twarde, pod ciepłem palca lekko się rozpuszcza i łatwo nakłada.
W miarę używania robi się trochę bardziej miękki i wystarczy przejechać palcem po powierzchni by nabrać odpowiednią porcję produktu. Jestem ciekawa jak zachowywało by się latem.


Działanie
Przyjemnie natłuszcza usta.  Po nałożeniu lekko koi napięcie naskórka. Z czasem likwiduje suche skórki
i zapobiega ich powstawaniu. Wygładza usta. 
Nie daje żadnego efektu mrowienia. 
Rozpieszcza zapachem :)

Minusy

  • Za słabe nawilżanie. Pod tym względem zdecydowanie wolę Carmex. 
  • Może się trochę kleić.
  • Lekko bieli/rozjaśnia usta.
  • Nałożony w za dużej ilości lub na usta nawet z odrobiną podkładu, nieestetycznie zbiera się na wargach.
  • Przy suchych skórkach może je uwydatniać.
  • Generalnie najlepiej mieć czyste, wypeelingowane usta by masełka nie było widać.  


Moja opinia
Mimo swoich czasem uciążliwych minusów, jest to dość udany produkt.
Używa się go przyjemnie. Działanie dla niewymagających ust powinno być w sam raz a zapach (podobno
w każdej wersji) jest obłędny :)

Dla mnie nie jest to produkt nr 1 w pielęgnacji ust, ale jestem pewna, że za jakiś czas do niego wrócę
i wypróbuję pozostałe wersje, pewnie malinową :)

Myślę, że warto się skusić  :)




Pozdrawiam ciepło :)
Czella

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...