środa, 12 grudnia 2012

Świąteczne klimaty

Święta zbliżają się coraz większymi krokami. Patrząc na kalendarz, nie da się tego ukryć.
Nie wiem jak Wy, ale ja z niedowierzaniem patrzę na pędzący czas i w natłoku zajęć czasem trudno poczuć mi ducha świąt. Dlatego postanowiłam zabawić się przywoływanie duchów a dokładnie ducha świąt :)
Nie bójcie się, nie będzie to straszne i nie będzie miało złych konsekwencji ;)

Przyda się kilka rzeczy:

  • świeczki, kominek zapachowy
  • olejek eteryczny
  • apetycznie i ciepło pachnący balsam/masło/żel pod prysznic
  • świąteczne dekoracje, lampki, ozdoby, itp.


I dodatkowo:
Wszystko co kojarzy się Wam świątecznie i zimowo np. skarpetki w gwiazdki czy mikołaje, świąteczny kubek, pyszna herbata czy czekolada i co tam tylko wymyślicie ;)
Może to być, tak naprawdę, tylko jedna rzecz, która wyjątkowo kojarzy się Wam ze Świętami.

Zdaje sobie sprawę, że niektórych osób czy rzeczy nie da się zastąpić, ale idea przewodnia jest taka by umilić sobie ten czas oraz poczuć się lepiej i przyjemniej. Takie małe zaklinanie rzeczywistości :)

Mój zestaw przedstawia się następująco:




Poisencja inaczej zwana Gwiazdą Betlejemską.
Zawsze w święta o niej marzyłam a jakoś wcześniej nie składało się by ją kupić.



Mała świąteczna ozdoba, kojarząca mi się ze mną i tym jak moi Rodzice i bliscy zwracają się do mnie.




Cudownie pachnące świeczki zapachowe - cynamon z cukrem.


Takie małe niepozorne tealight'y a palą się długo i wydzielają przyjemną woń :)


Naturalny pomarańczowy olejek eteryczny.



Chyba większości z nas, święta kojarzą się z zapachem cytrusów. Taki naturalny olejek ma wszechstronne zastosowanie, możemy użyć go do ciała (wraz z olejem bazowym do masażu ciała, do kremu, balsamu), kominka zapachowego, sprayu zapachowego do domu, pościeli.


Mało do ciała Farmona Cynamon i karmel. Historia tego kosmetyku jest dość długa, okupiona damskim marznięciem i męskim poświęceniem ;) Na szczęści było warto :)





Cudowny, intensywny zapach, którym przesiąknie piżama i ubranie :) Uwielbiam z nim zasypiać :)
Ma przyjemną konsystencję, dobrze się wchłania i nawilża skórę.
Nie jest dla bardzo wrażliwych nosów i raczej tylko do stosowanie zimą.


Na koniec woda toaletowa o zapachu jabłka w karmelu.


Taki mały kosmetyczny gadżet.
Oczekiwałam bardziej słodkiego zapachu, ale z czasem oswoiłam się i z przyjemnością go używam. Także według mnie zapach zarezerwowany na zimę.


Kombinacji wszystkiego co zgromadzimy używamy wedle upodobań i rozkoszujemy się świątecznym klimatem na co dzień :)


Macie jakieś swoje sposoby na wejście w świąteczny czas?



Ciepło pozdrawiam :)
Czella




1 komentarz:

  1. Tutti Frutti.... Jak dotąd wypróbowałam kakaowy... Miał tak ohydny zapach, że od razu zniechęciłam się do kupna następnych. Kosmetyk urzekł mnie swoim opakowaniem. Sądziłam, że producent, który przykłada tak dużą uwagę do opakowania, do samego produktu podejdzie z równą starannością... A tu takie zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...