czwartek, 20 grudnia 2012

DIY Broszka śnieżynka

Na dworze biało (przynajmniej u mnie) a święta też już tuż tuż ;) Dlatego chciałam Wam przedstawić prosty sposób na zrobienie zimowej, śnieżynkowej broszki.
Broszka zrobiona jest z pomponów, które wyglądają jak małe śnieżne kulki :)

Do wykonania broszki potrzebne będą:
  • białe pompony 1,50 zł za 10 szt.
  • żyłkowa nitka, igła 1,90 za 200 m
  • zapinka do broszki 1,80 za 2 szt.
  • dobry klej 3,00 zł
  • nożyczki
  • ew. kawałek materiału, np. filcu

Wszystko kupiłam na allegro i kosztowało to 8,20 zł. Materiały prawdopodobnie znajdziecie także w sklepach
z materiałami hobbystycznymi czy w pasmanterii.
Wykonanie zajmuję max 15 minut plus czas na pewne wyschnięcie kleju ( ja czekałam dobę ).


Bieżemy trzy pompony i układamy je obok siebie.
Nawlekamy żyłkę na igłę, robimy pętelkę na końcu, najlepiej kilka razy by powstał supełek.



Następnie łączymy z sobą pompony. Żyłkę przeciągamy od środka pomponów. Pomimo, że żyłka jest przezroczysta, łądniej będzie gdy nie będzie widoczna po zewnętrznej krawędzi broszki.



Kiedy mamy już spójną grupę pomponów bierzemy zapięcie broszki i przymierzamy do pomponów (od strony łączenia żyłką).



Jeśli chcemy użyć podkładki, należy wyciąć kawełek materiału np. małe kółko i przymierzyć do pomponów.
Można albo najpierw przykleić zapięcie broszki do materiału albo materiał do pomponów, a następnie zapięcie do materiału z pomponami.

Ja pominęłam materiał i zapięcie przykleiłam bezpośrednio do pomponów.




Gdy wiedziałam już w którym miejscu przykleję zapięcie, odrobinę kleju nałożyłam w tym miejscu i dodatkowo klej nałożyłam na zapięcie broszki. Zapięcie przyłożyłam do pomponów i przytrzymałam aż klej zdąży związać z materiałem pod spodem.



Wybrany przeze mnie klej po zaschnięciu staje się przezroczysty, jednak warto uważać by kleju nie było za dużo. To kwestia wyczucia ;)

Gdy zapięcie wstępnie przyklei się do pomponów, gotową broszkę odkładamy do wyschnięcia i po odczekaniu cieszymy się nową ozdobą :)



Broszka świetnie nadaje się do ozdobienia ubrań jak i zimowych akcesorii np. czapki.

Tak się prezentuje na sweterku i czapce :)





Jej wykonanie jest genialnie proste, trwa chwilę a efekt jest przeuroczy :)
Dlatego zachęcam Was do małej pracy twórczej ;)





Pozdrawiam serdecznie :)
Czella


środa, 12 grudnia 2012

Świąteczne klimaty

Święta zbliżają się coraz większymi krokami. Patrząc na kalendarz, nie da się tego ukryć.
Nie wiem jak Wy, ale ja z niedowierzaniem patrzę na pędzący czas i w natłoku zajęć czasem trudno poczuć mi ducha świąt. Dlatego postanowiłam zabawić się przywoływanie duchów a dokładnie ducha świąt :)
Nie bójcie się, nie będzie to straszne i nie będzie miało złych konsekwencji ;)

Przyda się kilka rzeczy:

  • świeczki, kominek zapachowy
  • olejek eteryczny
  • apetycznie i ciepło pachnący balsam/masło/żel pod prysznic
  • świąteczne dekoracje, lampki, ozdoby, itp.


I dodatkowo:
Wszystko co kojarzy się Wam świątecznie i zimowo np. skarpetki w gwiazdki czy mikołaje, świąteczny kubek, pyszna herbata czy czekolada i co tam tylko wymyślicie ;)
Może to być, tak naprawdę, tylko jedna rzecz, która wyjątkowo kojarzy się Wam ze Świętami.

Zdaje sobie sprawę, że niektórych osób czy rzeczy nie da się zastąpić, ale idea przewodnia jest taka by umilić sobie ten czas oraz poczuć się lepiej i przyjemniej. Takie małe zaklinanie rzeczywistości :)

Mój zestaw przedstawia się następująco:




Poisencja inaczej zwana Gwiazdą Betlejemską.
Zawsze w święta o niej marzyłam a jakoś wcześniej nie składało się by ją kupić.



Mała świąteczna ozdoba, kojarząca mi się ze mną i tym jak moi Rodzice i bliscy zwracają się do mnie.




Cudownie pachnące świeczki zapachowe - cynamon z cukrem.


Takie małe niepozorne tealight'y a palą się długo i wydzielają przyjemną woń :)


Naturalny pomarańczowy olejek eteryczny.



Chyba większości z nas, święta kojarzą się z zapachem cytrusów. Taki naturalny olejek ma wszechstronne zastosowanie, możemy użyć go do ciała (wraz z olejem bazowym do masażu ciała, do kremu, balsamu), kominka zapachowego, sprayu zapachowego do domu, pościeli.


Mało do ciała Farmona Cynamon i karmel. Historia tego kosmetyku jest dość długa, okupiona damskim marznięciem i męskim poświęceniem ;) Na szczęści było warto :)





Cudowny, intensywny zapach, którym przesiąknie piżama i ubranie :) Uwielbiam z nim zasypiać :)
Ma przyjemną konsystencję, dobrze się wchłania i nawilża skórę.
Nie jest dla bardzo wrażliwych nosów i raczej tylko do stosowanie zimą.


Na koniec woda toaletowa o zapachu jabłka w karmelu.


Taki mały kosmetyczny gadżet.
Oczekiwałam bardziej słodkiego zapachu, ale z czasem oswoiłam się i z przyjemnością go używam. Także według mnie zapach zarezerwowany na zimę.


Kombinacji wszystkiego co zgromadzimy używamy wedle upodobań i rozkoszujemy się świątecznym klimatem na co dzień :)


Macie jakieś swoje sposoby na wejście w świąteczny czas?



Ciepło pozdrawiam :)
Czella




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...