środa, 31 października 2012

Tony Moly Dear Me Petite Cotton BB Cream

W poniedziałek listonosz przyniósł przesyłkę z Korei a w niej nowy krem BB.
Fanką kremów BB jestem od chwili usłyszenia o nich na kanale Azjatycki Cukier. Co ciekawe filmiki podesłał mi mój Tata :) 
Kremy pokochałam miłością wielką, od pierwszego użycia i od tego czasu jestem im wierna :)

Jeśli jeszcze nie wiecie czym kremem bb jest, już spieszę z szybkim wyjaśnieniem.
Kremy typu BB czyli Blemish Balms zostały opracowane przez niemieckich farmaceutów/lekarzy na potrzeby pacjentów po zabiegach chirurgii laserowej, aby pomóc skórze uspokoić się i regenerować, oraz co bardzo istotne zmniejszyć widoczność skaz, by pacjent w lepszej kondycji (także psychicznej) przeszedł ten trudny okres.  Azjatyckie firmy kosmetyczne podchwyciły pomysł i do tej pory, mimo wysiłków zachodnich koncernów, są liderem w produkcji i sprzedaży tego typu kosmetyków. 
Krem BB to coś pomiędzy kremem tonującym a podkładem. Ponieważ ma też pielęgnować skórę, przeważnie zwiera trochę więcej substancji odżywczych niż typowy podkład. W większości kremy BB zawierają wysokie filtry przeciwsłoneczne, mają rozjaśniać i rozświetlać skórę a także zapobiegać zmarszczkom.
Wyrównują i wygładzają skórę, kryjąc przebarwienia i niedoskonałości. Krycie mają od lekkiego, po mocne, kolory przeważnie jasne. Krem BB ma dać efekt naturalnej, zdrowej i zadbanej skóry.


Tak wyglądała moja przesyłka i jej zawartość.






Tony Moly Dear Me Pettit Cotton jest prawie moim trzecim kremem bb. Prawie, bo pierwszymi kremami był zestaw mini kremów Skin79.

Według producenta Tony Moly Dear Me Petite Cotton nadaje się do każdego typu skory, nawet do delikatnej. Wygładza skórę dając jedwabiste, pudrowe wykończenie. Nie pozostawia tłustego filmu. Rozświetla, ale się nie klei. Chroni przed promieniowaniem słonecznym SPF 30 PA ++. Wybiela, zapewnia przeciwzmarszczkową ochronę. Kryje niedoskonałości, pozostawiając miękką skórę jak u dziecka, przez cały dzień. 

Posiadam kolor #1 jest to naturalny kolor delikatnie żółtymi podtonami, dzięki czemu nie daje efektu różowego pysiaka :) 




Wygląda bardzo naturalnie, idealnie stapiani się z moim odcieniem skory. Nie rozjaśnia buzi. Nakłada się bardzo przyjemnie i bezproblematycznie. Konsystencję ma w sam raz, ani za rzadki ani za gesty. Jest lekki
i na twarzy nie pozostawia tłustej warstwy. Krycie ma średnie, spodziewałam się lepszego. Na szczęście dokładając kolejna warstwę, można je stopniować. Ujednolica i wygładza skórę, kryje lekkie zaczerwienienia (rozszerzone naczynka), do większych potrzebny będzie korektor. Nie zbiera się w porach
i nie podkreśla suchych skorek. Dobrze wklepany (ale nie trzeba się przy tym bardzo męczyć ) jest niewidoczny na skórze. Daje efekt naturalnej, zadbanej skory. Jest dość trwały, zaliczyłam w nim nawet drzemkę, bez większego uszczerbku :)

Nie wymaga pudrowania, choć na pewno jeszcze przedłuża to jego trwałość.
Nie daje efekty 'glow', raczej bardzo delikatne, zdrowe rozświetlenie. Po paru godzinach (bez pudru), skóra zaczyna lekko błyszczeć, szczególnie na czole i nosie. Na pewno zależne jest to od typu skóry, warunków
w jakich przebywamy, czy użyjemy pudru i jaka jest nasza tolerancja na błysk, czyli co już za niego uznajemy:)


Krem ma delikatny zapach i wygodna plastikowa i przyjemna dla oka tubkę, z małym higienicznym dzióbkiem, zabezpieczonym sreberkiem, więc mamy pewność że nikt nie używał go przed nami.




Dostępna jest także wersja stojąca, w bardziej pękatym opakowaniu z fikuśną zakrętką.


Zródło: ebay



Skład, jak na krem bb, jest bardzo długi i nie zawsze zachwycający. Ale wybaczam mu to, tym bardziej, że jest to jedyny taki kosmetyk w mojej kosmetyczne.

Skład: Water, Cyclotetrasiloxane, Ethylhexyl methoxycinnamate, Cyclohexasiloxane, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane, Zinc Oxide, Cetyl PEG/PPG-10/1 dimethicone, Sorbitan sesquioleate, Arbutin, Hexyl Laurate, Polyglyceryl-2 triisostearate, Bees Wax, Dimethicone Copolyol, Sodium chloride, Magnesium Aluminum Silicate, Disteardimonium Hectorite, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Silica, Talc, Ozokerite, Portulaca Oleracea Extract, Witch Hazel, Adenosine, Euphorbia Supina Stem Extract, Arabidopsis Thaliana Extract, Rumex Acetosella Extract, Typha Angustifolia Spike Extract, Gossypium herbaceum, Milk Protein, Triethoxycaprylylsilane, Sodium Hyaluronate, Centella Asiatica Extract, CI 77492, CI 77499, CI 77491, Fragrance, Phenoxyethanol, Polymethyl Methylmethacrylate, Aluminium Oxide.

Wobec kremów bb pojawia się zarzut, że mogą zapychać, jednak w większości przypadków rozwiązaniem będzie odpowiednie i dokładne oczyszczenie z niego buzi. Kremy bb ze względy na silikony, zmywamy olejami np. metodą OCM

Choć mojego nowego kremu bb używam dopiero od kilku dni, ogólnie jestem z niego zadowolona:) Wprawdzie wydaje mi się, że ze względu na słabsze krycie i brak olejowej powłoczki, odpowiedniejszy byłby na ciepłe, letnie miesiące, kiedy to skóra nie wymaga aż tyle krycia :) 
Możliwe, że teraz, na zimę poszukam czegoś bardziej kryjącego i treściwego, ale do tego czasu będę go używała z przyjemnością.
Myślę, że dziewczyny ze skórą bez większych problemów będą z niego zadowolone. 

Za pojemność 30 ml na portalu Ebay zaplacilam ok 21 zł, więc jest to korzystna cena biorąc pod uwagę wydajność i efektywność. Na przesyłkę czekałam 11 dni.
Polecam sprzedawcę Sing-Sing-Girl, u którego już ponownie kupowałam. Szybka wysyłka, estetyczne opakowanie a do zamówienia dostajemy 2 próbki.

Podsumowując, Tony Moly Dear Me Petite Cotton wart jest uwagi i wypróbowania :)



Znacie kremy BB? Macie swoich ulubieńców, których możecie polecić? Jestem ciekawa :)

Trzymajcie się ciepło :)
Czella

7 komentarzy:

  1. Artykuł wnosi wiele świeżości do tematu.
    Gratuluje całej witrynie i mam nadzieje, że cały czas będzie się rozwijała.
    Also see my webpage :: Zmarszczki

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie, że napisałaś u jakiego sprzedawcy kupiłaś :) właśnie przymierzam się do zakupu tego kremu albo holiki clearing i właśnie postanowiłam jeszcze psozukać recenzji ;p i tak trafiłam do Ciebie i przynajmniej wiem, że sprzedawca, którego wybrałam jest sprawdzony i dodaje próbki :)
    świetnie, dodaję Cię do bloglovin, bo pewnie jeszcze coś ciekawego się od Ciebie dowiem!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pomogłam :) Z Holika Holika miałam wersję Essential (pomarańczową) i Tony Moly Dear Me Petite Cotton jest wg. mnie lepszy, nie zostawia takiej tłustej i mokrej warstwy (może zielony nie daje takiego efaktu).
      Sprzedawce zdecydowanie polecam :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Witam,
    chciałabym zakupić ten krem, ale niedługo wyjeżdżam i nie wiem czy zdąży dojść. Ile czekałaś na dostawę?
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupując u sprzedawcy, którego wymienilam i u którego kupowalam, raz 11 i dwa razy 10 dni. Nie mogę zagwarantować, ze będziesz czekać tyle samo, jednak z mojego doświadczenia wynika, ze po ok. 10 dniach, kupiony krem powinnas mieć u siebie :)

      Usuń
    2. Kupiłam u tego samego sprzedawcy. Powinno dojść przed wyjazdem :-)

      Dziękuję za szybką odpowiedź :-)

      Usuń
    3. Cieszę się, że mogłam pomóc :)
      Życzę zadowolenia z kremu i udanego wyjazdu :D

      Usuń

Cieszą mnie Twoje odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :)
Na komentarze odpowiadam pod Twoim komentarzem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z komentarzami do danego posta, zaznacz "powiadamiaj mnie".

Będę się cieszyć, kiedy dodasz mnie do obserwowanych :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...